Największymi wierzycielami Polnej są właśnie banki, którym spółka winna jest około 10 mln zł. Na rzecz tych instytucji zostały już jednak ustanowione hipoteki na nieruchomościach. Podobne zabezpieczenia uzyskał Urząd Skarbowy w Przemyślu. Postępowaniem układowym objęci byliby zatem pozostali wierzyciele, którym spółka zalega ze spłatą blisko 5 mln zł.
- Wystąpiliśmy już jednak do banków z prośbą, by w przypadku zatwierdzenia układu także one zdecydowały się na umorzenie części należności. Chcielibyśmy, żeby zamroziły one do 1 kwietnia przyszłego roku naliczanie odsetek i umorzyły należne dotychczas z tego tytułu kwoty. Wszyscy wierzyciele muszą bowiem zrozumieć, że w tak trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, jest to jedyna droga ratunku Polnej i w konsekwencji jedyny sposób, by mogli oni odzyskać swoje pieniądze - powiedział PARKIETOWI Krzysztof Tytko, prezes zarządu Polnej.
Przed zgłoszeniem wniosku o otwarcie postępowania układowego zarząd Polnej proponował jeszcze bankom konwersję długów na akcje bądź obligacje zamienne spółki. Projekt ten nie spotkał się jednak z ich aprobatą. Obecnie trwają natomiast rozmowy nad przedłożonym przez Polną programem restrukturyzacji.
- Przyjęcie układu w proponowanym przez nas kształcie pozwoliłoby nam na wypełnienie jego warunków w ciągu 5 lat. Banki musiałyby poczekać natomiast kolejne 2-3 lata, by odzyskać wszystkie zaangażowane środki. Plan ten poparty jest intensywną redukcją kosztów, zwiększaniem wydajności pracy i corocznie 10-procentowym zwiększaniem przychodów ze sprzedaży - dodał Krzysztof Tytko.
Po trzech kwartałach br. Polna odnotowuje 16,52 mln zł straty operacyjnej i 19 mln zł straty netto przy przychodach ze sprzedaży 22,73 mln zł. W analogicznym okresie 2000 r. sprzedaż wynosiła 25,27 mln zł, a strata operacyjna i netto odpowiednio 2,15 mln zł i blisko 4 mln zł.