Obroty wynoszą blisko 350 mln zł, więc więcej, niż w poniedziałek i wtorek, ale chyba nie będą większe od tych z ubiegłego poniedziałku, kiedy to wyniosły ponad 0,5 mld zł.
Uwagę zwraca znaczny wzrost liczby otwartych pozycji na kontraktach terminowych na WIG20, co jest wyrazem, że wiara w dalszy wzrost jest ogromna. Zminimalizowana została przy tym utrzymująca się od kilku dni ujemna baza, co również sugeruje powiększenie liczby byków na parkiecie.
Stałej poprawie ulegają notowania na europejskich giełdach, gdzie DAX i CAC przekroczyły nawet poziomy z wczorajszego zamknięcia. FTSE100 traci 0,6%. Ta poprawa nastrojów to wynik wzrostu kontraktów na Nasdaq, zyskujących 16 pkt. To potwierdza, że opinie dotyczące perspektyw amerykańskiego rynku technologicznego są bardzo pozytywne, bo przecież nie otrzymaliśmy żadnych nowych, dobrych informacji. Można przypomnieć, że wzrost kontraktów na NQ jest charakterystyczny dla ostatnich sesji, ale pomimo tego sam indeks nie zachowuje się zbyt rewelacyjnie. Ciekawe, czy i dziś tak będzie. Dla Nasdaq w wyniku poniedziałkowej zniżki wzmocnieniu uległ opór na poziomie grudniowego szczytu. Ze względu na istnienie nadal trendu wzrostowego jego przełamanie nie jest niemożliwe, ale będzie znacznie trudniejsze, niż jeszcze kilka dni temu. Wczoraj na zwyżce wolumen obrotu był mniejszy, niż dzień wcześniej, co każe stonować oczekiwania przed dzisiejszą sesją. Informacja, że Merrill Lynch zwolni kolejnych 9.000 pracowników, co będzie kosztować 2,2 mld USD, nie zrobiła na kontraktach wrażenia. To także potwierdzenie dużej wiary w dalsze wzrosty.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu