Umowa podzielona jest na trzy etapy. W pierwszym (8 stycznia br.) Prokom kupił 54 udziały SPIN-a za 112 153 tys. zł. Kolejnym będzie realizacja opcji objęcia za 500 tys. zł 4 udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym SPIN. Opcja powinna zostać wykonana do 19 listopada 2002 r. W ostatnim etapie strony podpiszą umowę, na podstawie której Nihonswi sprzeda na rzecz Prokomu kolejnych 11 udziałów katowickiej spółki za 22 346 tys. zł. Umowa zostanie zawarta w terminie 7 dni od otrzymania przez SPIN pisemnego powiadomienia z sądu rejestrowego o zarejestrowaniu uchwały NZW, ustanawiającej 11 udziałów objętych przez Nihonswi 31 grudnia 2001 r.
Nabyte 54 udziały, łącznie z objętymi na podstawie wykonania opcji oraz kupionymi w wyniku zawarcia ostatecznej umowy sprzedaży, będą uprawniać do wykonywania 51,11% głosów na walnym zgromadzeniu SPIN. Prokom zapłaci za nie łącznie 135 mln zł. Dla porównania, za tę kwotę mógłby kupić cały Ster-Projekt czy połowę Optimusa. Pozostałe udziały SPIN-a będą w rękach dotychczasowych udziałowców indywidualnych (w tym pracowników i zarządu spółki).
- Uważam, że cena nie była wygórowana. Proszę zauważyć, że kupujemy spółkę z gotowymi produktami, podpisanymi kontraktami, działającą na bardzo perspektywicznym rynku - powiedział PARKIETOWI Mirosław Szturmowicz, wiceprezes Prokomu.
Inwestycja zostanie sfinansowana ze środków własnych Prokomu pochodzących z emisji obligacji zamiennych i będzie stanowić długoterminową lokatę kapitałową. Przypomnijmy, że z emisji papierów dłużnych Prokom uzyskał 200 mln zł. Pozyskany kapitał miał przeznaczyć na: restrukturyzację zadłużenia (1/3) oraz inwestycje, w tym rozwój wspólnych przedsięwzięć z TP SA (Incenti i Marketplanet) oraz konsolidację. Wydatek 135 mln zł oznacza więc, że Prokom musi zrezygnować z niektórych pozostałych celów emisji: restrukturyzacji zadłużenia, dofinansowania Incenti i Marketplanet lub ewentualnie znacznie uszczupli wydatki na te cele.
- Celem numer 1 był dla nas zakup firmy SPIN. Spożytkowanie na ten cel 60% środków z emisji oznacza oczywiście, że wydatki na inne cele zostaną uszczuplone. Jeśli chodzi o kolejne akwizycje, rozważamy kilka projektów, ale żaden z nich nie jest na zaawansowanym etapie - stwierdził wiceprezes.