Na wczorajszej sesji WIG dotarł do poziomów nie notowanych od lutego 2001 r., testując tym samym opór na wysokości 16 000 pkt. Początkowo mogło się wydawać, iż agresywny w ostatnich dniach byk pokona tę barierę podażową, którą wyznaczają dwa lokalne szczyty z 20 kwietnia i 22 maja ub.r. Jednak przekroczenie jej doprowadziło indeks na wysokość 16 073 pkt., gdzie czyhał już "kolejny niedźwiedź" w postaci luki bessy z 21 lutego 2201 r. (16 202-15 966 pkt.). W rezultacie na wykresie świecowym mamy do czynienia ze spadającą gwiazdą, która w połączeniu z bardzo wysokim obrotem jednoznacznie wskazuje na korektę w najbliższych dniach. Potwierdzenie dla korekty bez trudu znajdujemy także na silnie wykupionych wskaźnikach, a biorąc pod uwagę dynamikę ostatnich wzrostów nie należy liczyć na obronę najbliższego wsparcia, jakie wyznacza połowa białej świecy ze środowej sesji (15 450 pkt.). Z kolei następne wsparcie to dopiero poziom 14 600-14 800 pkt., gdzie znajduje się luka hossy oraz ostatni lokalny szczyt, którego pokonanie otworzyło drogę bykom na wczorajsze 16 000 pkt. Tak więc obecnie należy się przygotować na korektę, jednak ze świadomością, iż jest to jedynie konieczna przerwa w trendzie wzrostowym.