Jak informowaliśmy w poprzednim PARKIECIE, Zachodni NFI i Foksal kupiły w krótkim czasie duże pakiety własnych akcji (odpowiednio 20% i 17%). Nie ogłaszały przy tym wezwań, nie informowały o przekroczeniu progu 5% głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy (i następnych progów), choć przekazywały komunikaty o kolejnych zakupach.
Dla NFI sprawa jest prosta: postępują całkowicie zgodnie z prawem. Chodzi o to, że zgodnie z kodeksem spółek handlowych własne akcje kupione przez spółkę nie dają jej ani jednego głosu na WZA. Fundusze nie przekroczyły więc progu 5% głosów na WZA ani żadnego innego, więc nie miały o czym informować. Nie musiały też ogłaszać wezwania.
Rzecz, jak pisaliśmy, w brzmieniu przepisów Prawa o publicznym obrocie, które mówi o zakupie akcji "zapewniających co najmniej 10% ogólnej liczby głosów na WZA" (przy wezwaniu) lub "nabyciu akcji w liczbie powodującej osiągnięcie lub przekroczenie łącznie odpowiednio 25%, 33% lub 50% głosów na WZA" (przy zgodzie KPWiG na przekroczenie tych progów) oraz "osiągnięciu lub przekroczeniu, w wyniku nabycia akcji, 5 albo 10% ogółu głosów na WZA" (przy obowiązkach informacyjnych). Można uznać, że skoro własne akcje nie dają spółce ani jednego głosu na WZA, wymienione przepisy nie mają do niej zastosowania.
Fundusze podkreślają, że ich interpretacja znalazła potwierdzenie w analizach prawnych. Czy jest jedyną możliwą? Nie wiadomo. Wczoraj nie udało nam się uzyskać stanowiska Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w tej sprawie, ale z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika, że jeszcze kilka miesięcy temu Komisja była innego zdania niż fundusze. Uważała, że ze względu na cel tych przepisów (informowanie rynku o inwestycjach danego podmiotu i stworzenie możliwości przeciwdziałania przez KPWiG ewentualnym nieprawidłowościom), powinien je wypełniać każdy podmiot. Także spółka kupująca własne akcje. Czy to stanowisko nadal jest aktualne - nie wiadomo. Nie wiadomo także, czy można je - wobec dość jednoznacznej treści przepisów - obronić.
Co najważniejsze, sprawa ma znaczenie nie tylko dla NFI, ale dla wszystkich spółek publicznych, które zdecydują się na zakupy własnych akcji, obojętnie z jakiego powodu będą to robić. Mogą one bowiem wykorzystywać interpretację zastosowaną przez fundusze.