Jest to najniższy poziom, jaki stosuje Moody's do banków na całym świecie. Działanie agencji ratingowej wynika z oceny jej ekspertów, że dewaluacja argentyńskiej waluty i kontrola depozytów bankowych zwiększa ryzyko poważnych strat finansowych dla wszystkich banków w systemie. W obliczu poważnego kryzysu gospodarczo-społecznego i obaw, że może dojść do gwałtownego załamania peso, rząd prezydenta Eduardo Duhalde wprowadził na okres 90 dni podwójny kurs peso - 1,40 peso za dolara w transakcjach zagranicznych i wolny kurs w pozostałych. Decydując się na dewaluację argentyńskiej waluty, nowe władze odeszły całkowicie od utrzymywanego od 10 lat parytetu 1 dolar za 1 peso, którego wprowadzenie w 1991 roku pozwoliło opanować hiperinflację, ale później pogrążyło kraj w recesji, która otrzymuje się od trzeciego kwartału 1998 roku. Rząd zdecydował też, że do roku 2003 kwoty ponad 10 tys. dol. na rachunkach bieżących i ponad 3 tys. dol. na rachunkach oszczędnościowych zostaną zamrożone i traktowane jak wkłady długoterminowe. Oznacza to, że przez co najmniej rok nie będą dostępne dla ich posiadaczy. Krok ten ma uchronić przez upadkiem argentyńskie banki, obawiające się, że Argentyńczycy masowo ruszą do kas i będą chcieli wycofać swoje wkłady. Z tego samego powodu obowiązują ograniczenia miesięcznych wypłat do 1500 peso z rachunków bieżących i dodatkowo 1200 peso z rachunków oszczędnościowych.(PAP)