W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,10 zł, za euro 3,615 zł, odpowiadało to 10,8% powyżej starego parytetu. Od razu przeważyły oferty kupna i złoty zaczął tracić. Wczesnym popołudniem, około 12.30, dotarliśmy do 9,5%. Dolar podrożał o 6 groszy, wspólna waluta o 5 groszy. Potem doszło do odreagowania i wylądowaliśmy na 4,145 i 3,655, czyli 9,8%. Na krótko jednak, bowiem podaż znowu wzrosła i o 14.00 dotarliśmy do 9,2%. To najniższy poziom czwartkowych notowań. Kursy wynosiły wtedy 4,17 i 3,68. Koniec dnia to ponowny wzrost wartości. Złoty zamykał się na 9,4%. Dolara ceniono na 4,165 zł, euro na 3,67 zł.
Spekulacji na rynku ciąg dalszy. Od kilku dni scenariusz jest taki, że złoty traci, trochę odreagowuje, znów traci itd. Ale za każdym razem doprowadza to do spadku wartości na zamknięciu. Innymi słowy, zarysował się trend spadkowy. Na razie nie widać czynników, które mogłyby ten spadek przyhamować. Być może w przyszłym tygodniu dojdzie jeszcze do jakiegoś odbicia, ale jeśli RPP obniży stopy na swoim styczniowym posiedzeniu, to początek lutego znowu może oznaczać osłabienie i to nawet wtedy, gdy dane o grudniowym rachunku obrotów bieżących będą bardzo dobre (czego się spodziewam).
Komisja Finansów Publicznych nie godzi się na wprowadzenie akcyzy na energię elektryczną. Brak akcyzy miałby oczywiście także wpływ na inflację, nie byłoby dodatkowego bodźca wzrostowego. Wiele wskazuje jednak na to, że Sejm nie zgodzi się z argumentacją komisji i podatek zostanie wprowadzony.
Dzisiaj poznamy kolejne dane makroekonomiczne dotyczące Polski. Rynek oczekuje, że potwierdzą one silne spowolnienie procesów gospodarczych. Produkcja przemysłowa spadła w grudniu według analityków o -1,7% m/m (uwzględniając różnicę dwóch dni roboczych mamy wzrost związany z okresem świątecznym) i o 1,5% rok/rok (tu już mielibyśmy do czynienia z realnym spadkiem). PPI miałby wynieść -0,7% m/m i -0,8% rok/rok.
Rano euro kosztowało 0,882 USD. Dane o PKB w Niemczech doprowadziły do spadku na 0,879. Potem obserwowaliśmy mozolne odrabianie strat. Rynek zamykał się na 0,8810.