MSP do końca stycznia tego roku ma przygotować strategię dalszej prywatyzacji ubezpieczyciela. Poprzedni rząd przełożył termin upublicznienia spółki z końca 2001 roku do końca 2002 roku. Powodem decyzji była sytuacja na rynkach finansowych powstała po ataku terrorystycznym na USA. Inwestorzy zniechęceni wysokimi odszkodowaniami, jakie musiały wypłacić spółki ubezpieczeniowe, odwrócili się od akcji firm z tego sektora. Na początku grudnia minister skarbu Wiesław Kaczmarek zapowiedział, że oferta publiczna 5-10 proc. akcji PZU SA zostanie zrealizowana w 2002 roku. Przychody z tej oferty będą stanowić główną część wpływów budżetowych z prywatyzacji w 2002 roku. Kostrzewa dodał, że BRE zainteresowany byłby również uczestnictwem w możliwej prywatyzacji PKO BP. Na początku grudnia szef resortu skarbu powiedział, że nie wyklucza wprowadzenia na giełdę pakietu akcji największego polskiego banku detalicznego. MSP nie przedstawiło na razie jednak strategii prywatyzacji sektora bankowego. "Wśród banków mających ambicje należeć do czołówki banków, a BRE ma ambicje, żaden z tych banków nie może sobie pozwolić aby fakt prywatyzacji PKO BP zignorować" - powiedział Kostrzewa. "Każdy powinien się przyjrzeć, zapoznać z warunkami i zastanowić czy brać w tym udział" - dodał. "Na razie nie znamy szczegółów, nie znamy jaką rolę przewidziano by dla innych banków" - powiedział. W sierpniu rząd zgodził się na sprzedaż do 30 proc. akcji PKO BP. Rząd utrzymał warunek, żeby nabywcami akcji byli tylko obywatele polscy. Połowa plus jedna akcja pozostanie w rękach Skarbu Państwa. Piotr Mariański; Wojciech Kądziołka (PAP)