Fundusze z grupy Raiffeisena - w tym Zachodni NFI i Foksal NFI, które kupiły duże pakiety akcji bez wezwań - powoływały się, jak dotąd, na opinię 4 kancelarii prawnych, które zgodnie twierdzą, że spółki, przejmując własne akcje, nie muszą ogłaszać wezwań, informować o przekraczaniu progów, jeśli chodzi o głosy na WZA, ani uzyskiwać zgody Komisji na odpowiednio duże zaangażowanie. W piśmie KPWiG skierowanym do PARKIETU znalazła się zupełnie odmienna interpretacja: spółki, kupując własne akcje, powinny przestrzegać wszystkich przepisów rozdziału 9 prawa o publicznym obrocie (nieoficjalnie jednak dowiedzieliśmy się, że KPWiG nie będzie wymagać przestrzegania przepisu mówiącego o konieczności ogłoszenia wezwania po przekroczeniu progu 50%). Rzecznik prasowy KPWiG Mirosław Kachniewski mówił w tym kontekście o ochronie inwestorów mniejszościowych.
Zdania ekspertów są podzielone. - Prawnik może udowadniać jedną i drugą tezę. Mnie jednak bliższa jest opinia, zgodnie z którą przepisów rozdziału 9 w przypadku zakupu akcji własnych przez spółki nie stosuje się - twierdzi prof. Marek Wierzbowski z kancelarii Linklaters.
Zwraca on uwagę, że przepisy te są wzorowane na regulacjach stosowanych na bardziej rozwiniętych rynkach, gdzie dotyczą one sytuacji związanych z przejmowaniem kontroli nad spółką przez danego inwestora. A o takiej sytuacji trudno mówić w przypadku, kiedy akcje kupuje sama spółka. Prof. Wierzbowski zwraca także uwagę, że regulacje, dotyczące zakupu akcji w wezwaniach po odpowiednio wysokiej cenie, mają na celu ochronę akcjonariuszy mniejszościowych. - W przypadku, kiedy spółka, kupując własne akcje, miałaby ogłaszać wezwanie, oferując odpowiednio wysoką cenę, trudno mówić o tym, że jej akcjonariusze na tym zyskują, skoro musi ona odpowiednio duże środki przeznaczyć na to przedsięwzięcie - twierdzi prof. Wierzbowski.
Zwraca też uwagę, że część przepisów w ogóle nie może być brana pod uwagę przy skupie własnych akcji przez spółkę. - Proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy spółka, po przekroczeniu progu 50%, ogłasza wezwanie na wszystkie pozostałe akcje. Moglibyśmy dojść do absurdu: skupiłaby ona wszystkie akcje i nie miałaby akcjonariuszy - dodaje.
Profesor Wierzbowski podsumowuje, że interpretacja, zgodnie z którą spółki kupując własne akcje, nie muszą respektować przepisów rozdziału 9 prawa o publicznym obrocie, wynika zarówno z ich brzmienia, jak i celu.