"Pułap ten będzie monitorowany. Nie wykluczamy, że w przyszłym roku, gdy już nabierzemy pewnego doświadczenia, podwyższymy tę kwotę. Możliwe też, że powołamy drugiego arbitra, jeżeli liczba wnoszonych spraw będzie znacząca i okaże się, że będzie taka potrzeba" - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, dyrektor generalny Związku Banków Polskich. Abiter ma dążyć do uregulowania spraw polubownie. Banki zrzeszone w ZBP zdecydowały się respektować jego postanowienia. Jednak niezadowolony z rozstrzygnięcia klient będzie mógł wnieść sprawę do sądu. ZBP spodziewa się, że arbiter będzie rozstrzygał kilka tysięcy spraw rocznie.

(PAP)