Po sobotnim, roboczym spotkaniu rządu w Klarysewie wicepremier, minister finansów Marek Belka powiedział dziennikarzom, że nie wyklucza wprowadzenia częściowej odpłatności za niektóre świadczenia społeczne, ale nie wyjaśnił szczegółów tych zamierzeń. Takim zamierzeniom rządu zdecydowanie zaprzeczył w poniedziałek premier Leszek Miller. Pol jest przeciwny rozszerzaniu odpłatności za naukę szkolną. "To brak środków finansowych stanowi dziś jedną z barier edukacyjnych, szczególnie dla młodzieży pochodzącej ze wsi i małych miasteczek" - uzasadnił. "Wprowadzanie jeszcze dalszej odpłatności za edukację byłoby nieporozumieniem. Jestem przekonany, że znajdziemy środki finansowe na rozwój gospodarczy poza systemem budżetowym albo korzystając z niego, ale w sposób do tej pory nie spotykany" -powiedział Pol. Wyjaśnił, że takim sposobem może być na przykład sprzedaż przyszłych należności budżetowych. Przypomniał też, że rząd dopuszcza odpłatność za niektóre świadczenia w sferze usług publicznych, na przykład za korzystanie z autostrad i dróg szybkiego ruchu. "Nie wyobrażam sobie, byśmy w obecnym systemie finansowania infrastruktury drogowej mogli osiągnąć gwałtowne przyśpieszenie inwestycji bez opłat za takie świadczenia" - powiedział. Wicepremier powiedział PAP, że jego zdaniem rząd nie potrafił do tej pory pozyskać dla swoich działań większego poparcia społecznego, ponieważ "niewystarczająco mówił o tym, co zrobił i co zamierza zrobić. To jest zadanie na następne sto dni" - ocenił. (PAP)