Zdaniem Greenspana, znaczny spadek w ub.r. zapasów przedsiębiorstw powinien w tym roku przyczynić się do zwiększenia produkcji i wyraźnego wzrostu wydatków konsumpcyjnych, które poprawią wyniki przedsiębiorstw i przywrócą wzrost gospodarczy. Szef Fed podkreślił, że zwiększeniu aktywności powinny sprzyjać m.in. ostatnie spadki cen surowców energetycznych czy tańsze kredyty hipoteczne, poprawiające kondycję w budownictwie. Przyznał jednak, że bardzo ważnym wskaźnikiem wpływającym na koniunkturę jest wysoka stopa bezrobocia, utrzymująca się obecnie na poziomie 5,8%, najwyższym od 6,5 lat.

Wystąpienie Greenspana było znacznie bardziej optymistyczne niż poprzednie z 11 stycznia, które wówczas rozbudziło wśród inwestorów nadzieje na kolejne obniżki podstawowych stóp procentowych przez Fed. Wynoszą one teraz 1,75% i są najniższe od 45 lat. W tych okolicznościach wśród analityków panują podzielone opinie, czy amerykański bank centralny zdecyduje się na kolejną, 12. już z rzędu, redukcję oprocentowania podczas posiedzenia w przyszłym tygodniu.