Reklama

W 2002 r. fundusz powinien dać 11% zysku

Inwestorzy, którzy wpłacili pieniądze do Eurofunduszu Obligacji w momencie jego powstania, tj. w sierpniu 1997 r., zarobili do tej pory prawie 95%. Z tego 38,5%, licząc do grudnia 2001 r., pochłonęła inflacja. W tym roku zarządzający spodziewa się zysku na poziomie ok. 11%.

Publikacja: 25.01.2002 08:30

Zysk funduszu za pięć pełnych lat jego funkcjonowania, tj. od początku 1998 r. do końca 2001 r., wyniósł 79,4%. To o 10,2 pkt. proc. więcej od średniej stopy zwrotu trzech pozostałych funduszy obligacyjnych, które istniały w tym okresie (DWS Papierów Dłużnych, PBK Atut2 i Pioneer Obligacji).

Wyniki Eurofunduszu za lata 1998-2001 są jednak o 10 pkt. proc. gorsze od rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych (zysk z inwestycji w 52-tygodniowe bony, przy założeniu trzymania ich do wykupu i reinwestycji uzyskanych środków, wyniósł w tym okresie 89,73%). - Portfela funduszu nie da się zbudować w oparciu o jeden instrument, np. 52-tygodniowy bon trzymany do wykupu. Papiery skarbowe, wchodzące w skład portfela, muszą pochodzić z co najmniej sześciu różnych emisji, a jeden typ papierów nie może stanowić więcej niż 35% aktywów. Poza tym wyniki funduszy podaje się z uwzględnieniem opłat pobieranych z aktywów - wyjaśnia Piotr Lubczyński, zarządzający funduszem. - Dokonując takiego porównania, trzeba też pamiętać, że bony skarbowe dostępne są tylko dla dużych inwestorów - dodaje.

Lepiej od rynku

Eurofundusz Obligacji w roku 1998, 2000 i 2001 dał zyski lepsze od średniej dla pozostałych funduszy obligacyjnych (w 2001 r. było ich już 14). Największą, bo wynoszącą 2,1 pkt. proc., przewagę nad konkurentami miał w roku 2000 r. Rok wcześniej wypadł jednak o 1,6 pkt. proc. gorzej od innych obligacyjnych. - Nie chcę komentować wyników za rok 1999, bo wtedy nie zarządzałem jeszcze Eurofunduszem Obligacji. Mogę tylko powiedzieć, że był to okres podwyżek stóp procentowych, w którym wyższe stopy zwrotu dawały papiery krótkoterminowe - mówi P. Lubczyński, który zarządza Eurofunduszem od maja 2001 r.(wcześniej fundusz aż trzykrotnie zmieniał zarządzającego).

W tym roku zysk

Reklama
Reklama

o 1/3 niższy

P. Lubczyński spodziewa się, że w tym roku fundusz powinien zarobić ok. 11% (o 6 pkt. proc. mniej niż w roku 2001). Oczekuje on, że RPP w styczniu obniży stopy o 100-150 pkt. bazowych, a w następnych miesiącach będzie jeszcze jedna obniżka. - Aktualne ceny obligacji wskazują na to, że rynek zdyskontował już redukcję stóp o ok. 200 pkt. bazowych. Dlatego potencjał do wzrostu cen obligacji jest już stosunkowo nieduży. Według P. Lubczyńskiego, w połowie roku może dojść do nieznacznego podwyższenia stóp rynkowych (nie spodziewa się on, by RPP podniosła stopy).

Zarządzający spodziewa się, że za kilka lat rentowności obligacji spadną w stosunku do obecnego poziomu. Wynika to z przybliżającego się momentu akcesji Polski do UE, a następnie unii walutowej i konieczności dostosowania poziomu naszych stóp procentowych do obowiązujących na zachodzie Europy. - Do momentu, gdy stopy procentowe będą spadały, fundusze obligacyjne będą dawały wyższe zyski od lokat bankowych. Dopiero gdy stopy ustabilizują się na poziomie obowiązującym w unii walutowej, relatywna przewaga rentowności papierów dłużnych będzie coraz mniejsza - uważa P. Lubczyński.

Rośnie udział papierów komercyjnych

Na koniec czerwca 2001 r. papiery komercyjne stanowiły tylko 4,2% portfela "Obligacji" (to prawie trzykrotnie mniej, niż wyniosła średnia dla pozostałych funduszy obligacyjnych). Były to bony handlowe. - Papiery komercyjne pojawiły się w portfelu dopiero w maju ub.r. i od tego czasu ich udział był systematycznie zwiększany. Obecnie waha się on w przedziale od 12% do 18%, ale może wzrosnąć nawet powyżej 20%. W portfelu obok bonów handlowych znajdują się też obligacje korporacyjne spółek o najwyższej wiarygodności. Ponadto fundusz może też inwestować w papiery dłużne emitowane na rynkach zagranicznych, ale pod warunkiem, że są one denominowane w złotych - wyjaśnia P. Lubczyński. Zwraca on jednak uwagę na fakt, że papiery komercyjne kupowane są tylko w przypadku, gdy ich rentowność przewyższa rentowność papierów skarbowych.Wysokie koszty

Większa część portfela "Obligacji" zarządzana jest na zasadzie "kup i trzymaj". Tylko maksymalnie jedna czwarta jest aktywnie zmieniana. Jeśli chodzi natomiast o strukturę terminową portfela, to na koniec grudnia dominowały w nim papiery krótkie (ponad 70% aktywów stanowiły papiery o terminie wykupu do roku).

Reklama
Reklama

Drugi pod względem aktywów

Eurofundusz Obligacji jest obecnie jednym z droższych funduszy jeśli chodzi o wysokość prowizji pobieranych przy zakupie jednostek oraz kosztów zarządzania. Maksymalna prowizja przy zakupie wynosi 2,5% (przy sprzedaży 3%). Opłaty te w pozostałych obligacyjnych kształtują się w przedziale 0-2%. Koszty obciążające aktywa funduszu wynoszą 2,25% w skali roku (dla pozostałych od 1% do 2,75%).

Eurofundusz, z aktywami 1,24 mld zł na koniec grudnia, jest drugim pod względem wielkości funduszem obligacji. Większe aktywa ma tylko PKO/CS Obligacji (na koniec grudnia 1,79 mld zł). Znaczny, bo prawie 170-proc. wzrost majątku Eurofunduszu miał miejsce w listopadzie, w okresie boomu antypodatkowego, m.in. dzięki temu, że jednostki sprzedawane są w sieci banku Pekao SA. Zdaniem zarządzającego, obecny poziom aktywów nie jest jednak za duży, aby można było efektywnie zarządzać portfelem. Negatywnego wpływu na wyniki Eurofunduszu nie powinno też mieć planowane na ten rok połączenie go z Pioneerem Obligacji (skutek fuzji TFI Pekao/Alliance, wcześniej TFI Przymierze, do którego należały Eurofundusze, z PPTFI Pioneer). - Aktywa Pioneera Obligacji są bardzo małe w stosunku do Eurofunduszu (na koniec grudnia 85,7mln zł), poza tym struktury portfeli obu funduszy są do siebie bardzo zbliżone - mówi P. Lubczyński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama