Reklama

Zmiana trendu i kilka znaków zapytania

Mijający tydzień przyniósł dawno oczekiwane wybicie kursu akcji Wilbo SA powyżej poziomu 3,30 zł, czyli górnego ograniczenia ponadtrzyletniej konsolidacji o wysokości około 1 zł albo 50%. Jednak trwająca fala wzrostowa przybrała kształt minihiperboli, co może zwiastować szybkie zakończenie wzrostów.

Publikacja: 25.01.2002 08:33

Jest to o tyle prawdopodobne, że trwające już szósty miesiąc wzrosty były pierwotnie bardzo spokojne. Rozpoczęty przy poziomie 2,34 zł trend rosnący przez cztery miesiące zdołał zbliżyć się do poziomu 2,85 zł, co oznaczało nieco ponad 20%.

Ostrożność, z jaką kurs zbliżał się do tego poziomu, można tłumaczyć tym, iż tam właśnie znajduje się linia trendu spadkowego, jaką można wytyczyć w oparciu o wierzchołki z lat 1999, 2000 i 2001. Pokonanie tego obszaru oporu w sposób zdecydowany przyspieszyło wzrosty, co jednoznacznie wskazuje na fakt, iż rynek przywiązuje dużą wagę do tej linii. Zwiększona aktywność inwestorów, jaka towarzyszyła przełamywaniu opisywanej prostej, jest kolejnym uzasadnieniem stawianej tezy.

Dlatego też, według mnie, za bardziej prawdopodobną w długim terminie należy uznać konsolidację, która przybrała formę trójkąta prostokątnego. Jego podstawą jest prosta prowadzona w oparciu o dołki z III kwartału 1998 r., IV kwartału 1999 r., I kwartału 2000 r. oraz I kwartału 2001 r., drugim ramieniem zaś omówiona powyżej linia trendu spadkowego.

We wcześniejszej analizie z 20 września 2001 r. pisałem także, iż przy odrobinie wyobraźni można stwierdzić, iż fale impulsów układają się w nietypową, bo bardzo spłaszczoną i jednocześnie niezwykle wydłużoną formację odwróconej głowy i ramion.

W oparciu o obserwację mówiącą, iż fala wzrostowa, z jaką mieliśmy do czynienia w okresie koniec kwietnia - czerwiec, lipiec 2001 r., zdołała pokonać dotychczasową średnioterminową linię trendu spadkowego prowadzoną po wierzchołkach z marca 2000 r. oraz kolejnych szczytach z sierpnia - września 2000 r., wysunąłem także hipoptezę o możliwości kontynuowania wzrostów po wykonaniu ruchu powrotnego. W tej fali właśnie się znajdujemy.

Reklama
Reklama

Strukturę tę z kolei można opisać za pomocą kanału wzrostowego, jaki potencjalnie powstaje po połączeniu dołków z sierpnia i października 2001 r. oraz wierzchołka z czerwca ubiegłego roku. Wyznaczałby on hipotetyczny zasięg wzrostów, które powinny zakończyć się wraz z osiągnięciem przez kurs akcji poziomu około 3,52 zł, co oznaczałoby około 50-proc. wzrost od lokalnego dołka z 9 sierpnia 2001 r. Jest to o tyle istotne, iż żadna z dotychczasowych fal wzrostowych nie przekroczyła tej wartości.

Za wzrostami wyraźnie nie nadążają dzienne wskaźniki Ultimate i RSI. Jednocześnie pozostałe popularne indykatory wskazują nadal na rynek byka. W układzie tygodniowym warto szczególnie zwrócić uwagę na szereg świec o wysokich białych korpusach, które także wskazują na dużą presję kupujących.

Dlatego dla posiadaczy walorów Wilbo najbardziej istotną obecnie kwestią jest wyznaczenie poziomu, przy którym podjąć decyzję o pozbyciu się walorów. Pierwszym sygnałem będzie pokonanie w dół poziomu 3,35 zł, wyznaczanego przez połowę białej świecy z środy. Średnia SK-15 znajduje się na poziomie około 3,05, a lokalne ekstremum z czerwca ubiegłego roku to wartość 2,96 zł. Po jego pokonaniu czeka nas ponownie test poziomu 2,85 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama