Obroty są bardzo duże i w tej chwili wynoszą prawie 300 mln zł. Jeśli tendencja nie odwróci się od 14.00, to końcówka sesji może przebiegać w bardzo nerwowej atmosferze. Wzrost w granicach 0,8% jest łatwy do zredukowania, a to przy takiej aktywności inwestorów pozostawiłoby kiepskie wrażenie.
Duże obroty są generowane w znacznej części przez spółki rosnące, takie jak Pekao i PKN. Coraz wyżej pnie się też BIG-BG. Ale podaż dość mocno przycisnęła na TP.S.A., która traci blisko 1% i na KGHM, zniżkującym o ponad 1%. W tej chwili bardzo trudno jest ocenić wpływ tego, co dziś dzieje się na rynku na koniunkturę w przyszłym tygodniu. Zwiększoną podaż rynek na razie bez większych problemów wchłania. Zobaczymy na ile sprzedający są zdeterminowani w realizacji zysków.
Niepokojące jest zachowanie KGHM, gdzie od strony technicznej grozi nam fałszywe przełamanie linii trendu spadkowego, opartej o szczyty z września 2000 r. i maja 2001 r. To może być zapowiedź głębszej zniżki przynajmniej do poziomu szczytu z listopada ub.r. Znajduje się on na wysokości 15,10 zł i stanowi średnioterminowe wsparcie. Niedobry jest też układ RSI i MACD, które nie przełamały swoich poprzednich maksimów, co ogranicza wiarygodność styczniowych wzrostów. Tygodniowy MACD nadal pozostaje poniżej linii równowagi, co informuje, ze w średnim terminie sytuacja zbyt wiele nie poprawiła się, choć sama skala zwyżek, trwających od października jest znaczna.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu