Złoty podlegał w minionych tygodniach tak dużym wahaniom, ponieważ inwestorzy obawiali się, że jednorazowa radykalna obniżka stóp procentowych spowoduje spadek przyszłych lokat portfelowych. Różnica oprocentowania w stosunku do innych walut byłaby bowiem znacznie mniejsza, a rynek nie oczekiwałby już dalszych redukcji. Dodatkową przyczyną spadku kursu złotego były także wypowiedzi członków rządu o jej przewartościowaniu - stwierdzają analitycy J.P. Morgan Chase.

Po wizycie w Polsce doszli oni do wniosku, że szansa, aby pod koniec stycznia RPP obniżyła stopy procentowe o więcej niż 150 punktów bazowych, jest bardzo mała. Ich zdaniem, w przyszłym tygodniu kurs złotego znowu wzrośnie. Przyczyną tego będą napływy lokat portfelowych oraz bezpośrednich inwestycji zagranicznych, jak też malejący deficyt na rachunku obrotów bieżących.

Dzięki poprawie stosunków między rządem a RPP, lączną wielkość redukcji stóp procentowych w I półroczu bank ten szacuje na 350 pb. Na podstawie analizy technicznej J.P. Morgan Chase uważa, że kurs euro w bliskiej i średnio odległej przyszłości może ukształtować się w granicach 3,48-3,58 zł.