Według agencji Bloomberga, pierwsze z nich obniżyły się w stosunku do poziomu z listopada o 0,2%, drugie zaś o 0,3%. W obu przypadkach ekonomiści spodziewali się spadku o 0,2%. Za główną przyczynę tej zmiany uznano słabnącą koniunkturę w gospodarce światowej, która doprowadziła do potanienia surowców i uniemożliwiła producentom podwyżki cen wytwarzanych towarów, zmniejszając ich zyski. W ostatnich dniach czołowe firmy niemieckie, Siemens i Infineon, stwierdziły, że tańsze produkty, takie jak telefony komórkowe czy układy scalone, odbijają się ujemnie na ich wynikach finansowych.
Wobec coraz niższych cen importowych i fabrycznych prawdopodobne jest dalsze osłabienie w najbliższych miesiącach tendencji inflacyjnych w gospodarce niemieckiej, to zaś mogłoby dostarczyć argumentów Europejskiemu Bankowi Centralnemu do dalszego łagodzenia rygorów polityki pieniężnej. Inwestorzy nie spodziewają się jednak ponownej obniżki stóp procentowych. Obecnie podstawowa stopa repo EBC wynosi 3,25%, co - zdaniem tej instytucji - jest odpowiednim poziomem, aby uchronić gospodarkę strefy euro przed recesją.