Ich zdaniem, w całej Europie środkowej kluczem do poprawy sytuacji gospodarczej, jak i perspektyw na giełdach, jest w tym roku - oprócz polepszenia koniunktury w Europie zachodniej, obniżka stóp procentowych.
W Europie zachodniej - sądzi ML - pojawiają się oznaki pewnego ożywienia (niemiecki wskaźnik optymizmu ekonomicznego Ifo, jak też wskaźniki ekonomiczne i odzwierciedlające nastroje wśród konsumentów w innych krajach strefy euro), choć pozostają jeszcze znaki zapytania, czy trend ten się utrzyma.
Jeśli chodzi o stopy procentowe, to w styczniu obniżono je na Węgrzech i w Czechach i zapewne będą one w tym kwartale jeszcze obniżane ponownie, zwłaszcza w Czechach, gdzie wysoki kurs korony ewidentnie odbija się na bilansie handlowym.
Analitycy ML spodziewają się, że również RPP obniży stopy procentowe na styczniowym posiedzeniu (o 150 punktów bazowych), po czym w I półroczu nastąpi jeszcze jedna obniżka o 100 pb. Polska będzie, wg nich, jedynym krajem środkowoeuropejskim, w którym administracyjne podwyżki cen i osłabienie złotego mogą przynieść umiarkowany wzrost inflacji, ale w ciągu I półrocza nie będzie on znaczny (na koniec roku przewidują inflację w wysokości 4,8%, w porównaniu z 3,6% na koniec ub.r.).
Za obniżką oprocentowania, według tego banku, przemawia m.in. nadal bardzo wysoki, realny poziom stóp procentowych, słaby popyt wewnętrzny i rosnące bezrobocie. Zwłaszcza w świetle tego, że prognozy inflacji są niższe od założeń NBP, obniżka taka - podkreślono - może być znaczna.