Nowy Jork
W piątek Dow Jones wzrósł o 44,10 pkt. (0,45%), natomiast Nasdaq spadł o 4,88 pkt. (0,25%). S&P 500 zyskał 0,1%. Russell 2000 obniżył się o 0,08%.
Początek sesji poniedziałkowych przyniósł poprawę nastrojów na rynkach nowojorskich. Przyczyniły się do tego bardziej optymistyczne prognozy dotyczące wyników czołowych przedsiębiorstw amerykańskich. Morgan Stanley podniósł rating firm General Motors i Ford Motors, a także całego przemysłu samochodowego. Inni analitycy pozytywnie ocenili sytuację spółek high-tech Texas Instruments oraz Cisco Systems, co pobudziło popyt na akcje tej branży. Z zadowoleniem przyjęto też lepsze od spodziewanych rezultaty producenta kopiarek Xerox i firmy Safeco. Ponadto przedstawiono obiecujące prognozy dotyczące zysków wszystkich przedsiębiorstw objętych indeksem S&P 500, uznając, że I kwartał 2002 r. przyniesie mniejszy niż wcześniej sądzono spadek. Jest to pod tym względem pierwsza od osiemnastu miesięcy zmiana na lepsze. Tymczasem o ożywieniu aktywności w gospodarce USA świadczy największy od marca ub.r. wzrost sprzedaży nowych mieszkań, który odnotowano w grudniu. W tych warunkach Dow Jones zyskał przed południem ponad 22 pkt. (0,23%), a Nasdaq 0,49%.
Londyn
Na giełdzie londyńskiej utrzymywała się tendencja zwyżkowa. FT-SE 100 wzrósł o 30,6 pkt. (0,59%). Nadzieje na ożywienie aktywności ekonomicznej pobudziły zainteresowanie akcjami banków, szczególnie HBOS i Royal Bank of Scotland, oraz towarzystw naftowych Shell i BP. Pozytywna ocena sprzyjała wzrostowi notowań Reuters Group. Zdrożały też walory gazety "Daily Mail" oraz firmy telekomunikacyjnej Cable & Wireless, która odkupuje własne akcje. Natomiast przed publikacją wyników staniały papiery Vodafone, a wskutek rezygnacji z sojuszu z American Airlines spadły notowania British Airways. Pomimo dobrych rezultatów pozbywano się akcji firmy high-tech ARM Holdings.