Niestety, sytuacja na wykresie MIDWIG po poniedziałkowej sesji pogorszyła się i po raz pierwszy od początku października ub.r. (!) można mówić o świecowej formacji odwrócenia. A jest nią formacja harami i jest raczej pewne, iż tym razem dalsze wzrosty indeksu zostaną poprzedzone złożoną korektą spadkową. Pierwsze wsparcie dla spadków wyznacza SK-15, przebiegająca na wysokości 1078 pkt., ale nie można wykluczyć powrotu indeksu nawet w okolice 1030 pkt. Zalecenia ukształtowanej wczoraj formacji świecowej znajdują potwierdzenie także na wskaźnikach, przede wszystkim w postaci negatywnych dywergencji (RSI14, Ultimate Oscillator, wskaźnik impetu). Ponadto zapowiedź pogorszenia koniunktury w krótkim okresie zwiastuje przełamanie przyspieszonej linii trendu wzrostowego przez wskaźnik Ultimate Oscillator, który był, co jest warte podkreślenia, kształtowany od początku sierpnia ub.r. i jak dotąd okazał się on perfekcyjnym miernikiem sytuacji na rynku średnich spółek. Blisko wygenerowania sygnału sprzedaży jest także MACD. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki, wydaje się, iż MIDWIG dotarł do poziomu, z którego kontynuowanie wzrostów bez porządnej korekty jest raczej niemożliwe. Dlatego też obecnie priorytetem powinna być realizacja zysków, gdyż spodziewane wzrosty do poziomu 1150 pkt. nie nastąpią od razu.