Wcześniej Merrill Lynch dopomógł energetycznemu gigantowi w pozyskaniu 349 mln USD dla tej spółki. W przedsięwzięcie to ulokowały kapitały fundusze emerytalne oraz inni inwestorzy instytucjonalni. Zachętę miały stanowić zapewnienia, że zwrot z zainwestowanych w LJM2 środków przekroczy 30% rocznie, tj. trzy razy więcej od średniego zwrotu dla przedsiębiorstw objętych indeksem S&P 500.
W praktyce LJM2, podobnie jak wiele innych spółek zależnych, istniała po to, aby przejąć część olbrzymich długów obciążających Enron, które sięgały 3 mld USD. W ten sposób usiłowano przekonać akcjonariuszy o wysokiej efektywności firmy. Celowi temu służyło też zawyżanie zysków poprzez księgowanie jako korzyści finansowych sprzedaży części aktywów spółkom zależnym.
Lokaty kadry kierowniczej Merrill Lynch mogą stać się przedmiotem prowadzonego przez Kongres USA dochodzenia w sprawie upadłości Enronu. Warto przypomnieć, że wiadomość o tym, iż dyrektor finansowy Andrew Fastow zarobił 30 mln USD zarządzając dwiema spółkami zależnymi, w tym LJM2, przyspieszyła upadłość energetycznego giganta.