Po jednodniowej przerwie WIG powrócił do spadków i jego sytuacja w najbliższym czasie nie napawa zbytnim optymizmem. Wczoraj byki zdołały wprawdzie obronić jeden z obszarów wsparcia wyznaczony przez lukę hossy w przedziale 15 705-15 772 pkt., jednak coraz więcej sygnałów sugeruje, że korekta może się na tym nie skończyć.

Jedną z takich przesłanek jest fakt, że odwrót rynku nastąpił w okolicach jednego z silniejszych oporów w postaci okna bessy z lutego ub.r. w strefie 15 965-16 200 pkt. Wskaźnik naruszył wprawdzie tę barierę, jednak nie był w stanie jednoznacznie się z nią uporać, bez czego trudno liczyć na wyraźniejszą poprawę. Przewagę niedźwiedzi potwierdzają też formacja objęcia bessy z poniedziałku oraz wczorajsza luka bessy w obrębie 15 787-15 816 pkt. Nie najlepsze perspektywy rynku zapowiada również zachowanie wielu wskaźników technicznych. Stochastic i CCI wygenerowały sygnały sprzedaży, czemu towarzyszyły negatywne dywergencje, a negatywne wskazania uzupełnia MACD kontynuujący spadki po przebiciu średniej.

W tej sytuacji kwestią czasu wydają się więc kolejne testy wspomnianej luki hossy z 17.01, a ryzyko jej przełamania jest spore. W takim wypadku należy więc liczyć się z możliwością pogłębienia przeceny, która może sięgnąć przynajmniej 14 630-14 790 pkt.