Warszawska giełda co kilka miesięcy przenosi akcje z systemu kursu jednolitego do notowań ciągłych i odwrotnie. Nie da się ukryć, iż ta pierwsza sytuacja określana jest mianem awansu, podczas gdy druga - degradacji. W praktyce okazuje się jednak, że w większości przypadków akcje, które teoretycznie awansują, wcale nie zwiększają swojej płynności i jedynie wegetują w systemie handlu ciągłego.