Dokonywanie "ukrytych" przejęć, by poprawić wyniki firmy, potwierdza, że rachunkowość prowadzona była w sposób nieprawidłowy. Zarząd Tyco broni się jednak, twierdząc, że nie łamał przepisów i o wszystkich transakcjach informował analityków.

Wartość rynkowa Tyco obniżyła się w tym roku już o 46 mld USD. Inwestorzy zaczęli masowo sprzedawać akcje spółki, w związku z zarzutami, iż ukrywa ona swoją prawdziwą kondycję finansową. Obawy te narosły jeszcze po bankructwie Enrona, który również stosował podobne praktyki. W tych okolicznościach zarząd Tyco, na czele z Denisem Kozlowskim, podjął dwa tygodnie temu decyzję o podziale konglomeratu na cztery spółki, a także o redukcji zadłużenia firmy o 11 mld USD.

Informacje o ukrywaniu przez Tyco International zakupów jeszcze bardziej zmniejszyły zaufanie rynku do koncernu. - Wiadomość ta jest doprawdy szokująca. Wydawało się, że amerykańskie zasady rachunkowości są bardzo restrykcyjne i uniemożliwiają manipulacje na taką skalę, a tymczasem Tyco dokonywał ogromnej liczby przejęć, a rynek o tym nie wiedział - twierdzi cytowany przez Bloomberga James Stettler, analityk z londyńskiego biura Dresdner Kleinwort Wasserstein.

Około połowy z "ukrytych" przejęć dokonanych przez Tyco miało miejsce w roku fiskalnym kończącym się 30 września ub.r. Wówczas koncern wydał na nie 4,19 mld USD, co stanowi 37% łącznej kwoty przeznaczonej wówczas na akwizycje (11,3 mld USD). Dyrektor finansowy Tyco Mark Swartz próbuje jednak bagatelizować znaczenie ujawnionych wczoraj informacji. - Tak małe przejęcia nie musiały być ujawniane, ponieważ miały tylko minimalny wpływ na wielkość aktywów spółki. W raporcie finansowym czy bilansie żadna kwota nie zmieniłaby się nawet o dolara, gdybyśmy uwzględnili te operacje - oznajmił M. Swartz. - Na przykład w 2001 r. spółka nie podała do publicznej wiadomości informacji o zakupie niepublicznych firm za mniej niż 220 mln USD. Tymczasem przychody Tyco w roku finansowym kończącym się 30 września 2001 r. wyniosły 36,39 mld USD - dodał.

Zarząd argumentuje też, że nie łamał prawa o publicznym obrocie, ponieważ o większości takich operacji, wprawdzie nie poinformował inwestorów poprzez publikację komunikatu prasowego, jednak ujawnił te dane analitykom.