Już pod koniec ub.r. widać było, iż coraz większą wagę w portfelach funduszy emerytalnych mają akcje. Średni udział walorów w portfelach wszystkich OFE wynosił na koniec grudnia ponad 27,6%. Ton nadawały jednak dwa największe fundusze - OFE Commercial Union i OFE ING Nationale-Nederlanden. W ich portfelach akcje stanowiły wówczas odpowiednio 30,54% i 32,94%.
Najwyraźniej pozostałe fundusze, widząc tak duże zaangażowanie liderów rynku, postanowiły dokupić w styczniu akcje. Niektóre robiły to bardzo gwałtownie. Udział akcji w portfelu OFE AIG zwiększył się o ponad 9 pkt. proc., do 27%. Wartość posiadanych przez ten fundusz walorów w ciągu miesiąca wzrosła o ponad 200 mln zł, czyli prawie o 68%. Tymczasem w ubiegłym miesiącu WIG wzrósł o 15,4%, a WIG20 o 19,6%. Oznacza to, iż OFE AIG musiał kupić w styczniu walory za ponad 100 mln zł.
Sporo walorów w styczniu dokupił także OFE Allianz. Na koniec grudnia akcje w jego portfelu stanowiły niewiele ponad 17%, a na koniec stycznia już ponad 24,5%, a ich wartość przekroczyła 130 mln zł. W tym przypadku nowo zainwestowane środki mogły sięgnąć ok. 30 mln zł.
Na mniej gwałtowne zakupy zdecydowała się większość pozostałych funduszy. Jednak nawet niewielki wzrost zaangażowania największych OFE, zwłaszcza takich jak CU czy PZU, które zwiększyły udział akcji w swoich portfelach odpowiednio do 35,05% i 30,94%, oznacza napływ na giełdę co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych. Łącznie w ubiegłym miesiącu fundusze na giełdzie mogły zainwestować nawet ok. 0,5 mld zł.
Z zakupów akcji w styczniu zrezygnował natomiast OFE NN. Udział akcji w jego portfelu wzrósł niewiele ponad 1 pkt. proc., do 34,13%. Najwyraźniej zarządzający uznali, iż gwałtowny wzrost cen może spowodować przekroczenie limitu inwestycji w akcje (40% wartości aktywów). Akcji nie kupował także OFE Zurich.