dla WIG20. Strona podażowa mocno zaatakowała na początku notowań, ale sytuacja szybko uspokoiła się i indeksy zaczęły powoli odrabiać straty. Szło im to dość opornie, ale jednak dobrnęły do poziomów przełamanych wsparć. Tu znów dała o sobie znać podaż, która zaczęła spychać indeksy w dół. W sumie więc do ostatnich minut będzie się decydować to, czy WIG20 obroni poziom 1372 pkt. Jego przełamanie będzie kolejnym potwierdzeniem tezy, że rynek jest coraz słabszy. Jeśli spojrzeć na wykres indeksu szerokiego rynku widać, że ten ma minimalne szanse na obronę 15.432 pkt., gdzie znajduje się wsparcie o takim samym znaczeniu, jak 1372 pkt. dla WIG20. I to jeśli wziąć pod uwagę, że WIG od kilku miesięcy lepiej oddaje nastroje na rynku jest złym sygnałem.

Fatalnym sygnałem jest również zachowanie PKN. Jego ponad 6% spadek doprowadza do przełamania czteromiesięcznej linii wzrostowej, czym walor dołącza do grona innych, które zrobiły to już wcześniej, m. in. TP.S.A., ComputerLand. Obroty, jakie się przy tym pojawiły nie pozostawiają wątpliwości wokół takiego sygnału. Zwyżka TP.S.A. może być traktowana jako ruch powrotny do takiej samej linii - świadczą o tym znacznie mniejsze, niż wczoraj obroty. Ponad wsparciem utrzymuje się Prokom, ale z dużych obrotów widać, że trzeba mobilizacji znacznych sił do tego. Zagrożenie bynajmniej nie zostało odsunięte. Słabnący złoty sprzyja notowaniom KGHM, ale spółka nie była w stanie uchronić się przed spadkiem i to wyraźnym. Nie mam wątpliwości, że takie sesje, jak dziś odraczają tylko wyrok silnej przeceny, która doprowadzi do przebicia średniookresowego wsparcia. Dzisiejsza sesja na pewno nie poprawia obrazu rynku, a jest raczej potwierdzeniem, iż korekta nabiera rumieńców.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu