Reklama

Spekulacje na temat możliwego przejęcia

W czwartek akcje Allied Irish Bank (AIB) poszybowały już w pierwszej połowie sesji o ponad 5% w górę w związku ze spekulacjami na temat możliwego wrogiego przejęcia tej instytucji. Pojawiły się one po tym, jak dzień wcześniej wyszło na jaw, iż dealer walutowy John Rusnak, zatrudniony w amerykańskim oddziale AIB - firmie Allfirst Financial w Baltimore, dokonał nielegalnych transakcji, które naraziły irlandzki bank na stratę 750 mln USD.

Publikacja: 08.02.2002 08:15

Wielu obserwatorów podkreśla, że przypadek Rusnaka bardzo przypomina wydarzenia z 1995 r., kiedy działalność innego dealera, Nicka Leesona, doprowadziła do upadku brytyjski bank Barings.

Wskutek informacji o spektakularnym oszustwie jednego z dealerów w środę walory AIB staniały o 23%, a kapitalizacja banku spadła aż o 1,7 mld USD, do 8,7 mld USD (10 mld euro), najniższego poziomu od 1987 r. Strata 750 mln USD prawdopodobnie zmniejszy też zysk netto firmy w 2001 r. o ok. 600 mln euro (takiego jednorazowego odpisu musi dokonać AIB), do 400 mln euro.

W tych okolicznościach - zdaniem analityków - niska cena akcji spółki może narazić ją na wrogie przejęcie. Już spekuluje się, że jednym z nabywców walorów AIB mógłby być brytyjski Royal Bank of Scotland. Analitycy Deutsche Banku, uwzględniając silną jednodniową przecenę akcji banku, wydali im wczoraj rekomendację kupna, co jeszcze bardziej podgrzało spekulacje na temat możliwości wchłonięcia AIB przez większego konkurenta.

W historii światowego sektora finansowego odnotowano już przypadek, gdy oszustwa dealera walutowego - Nicka Leesona, zatrudnionego w singapurskim oddziale brytyjskiego banku Barings, doprowadziły ostatecznie do przejęcia tej instytucji przez holenderską grupę finansową ING.

Niektórzy analitycy nie chcą jednak porównywać przypadku AIB i ING. - Między sytuacją banku Barings, który został doprowadzony do bankructwa przez podobne operacje, jakich ofiarą padła amerykańska filia AIB w Baltimore, nie ma porównania - powiedziała PARKIETOWI Elisabeth Rudman, starszy analityk w londyńskim Moody`s, która systematycznie monitoruje sytuację finansową AIB. - Barings był małym bankiem i nie miał kapitału pozwalającego zaabsorbować stratę w wysokości aż 1,4 mld USD. Tymczasem suma bilansowa AIB wynosi 87,9 mld euro, a jego kapitały wielokrotnie przewyższają straconą kwotę - dodała. Podkreśliła też, że wiarygodność kredytowa kontrolowanego przez AIB polskiego banku BZ WBK pozostaje nienaruszona.

Reklama
Reklama

37-letni John Rusnak wzbudził podejrzenia kierownictwa Allfirst Financial, gdy w poniedziałek nie pojawił się w pracy. Rozpoczęte wówczas śledztwo, w które zaangażowało się FBI, doprowadziło w środę do odkrycia, iż ukryte transakcje tego dealera na rynku walutowym (prawdopodobnie na notowaniach jena do dolara) doprowadziły do gigantycznej straty firmy sięgającej 750 mln USD. Trwa wyjaśnianie, czy Rusnak dokonywał nielegalnych operacji, by ukryć wcześniejsze straty wynikające z popełnienia przez niego jakiegoś błędu, czy też oszukiwał na własny rachunek.

Londyński dziennik "Daily Telegraph", powołując się na nie wskazanych z nazwiska bankowców z City, twierdzi natomiast, że sprawa jest dziwna, a tutejsi dealerzy nie rozumieją, jak mogło dojść do malwersacji na tak wielką kwotę. Po pierwsze, po to, aby Allfirst stracił 750 mln dolarów, John Rusnak musiał postawić 7,5 mld dolarów na walutę, która następnie spadła o 10%. W ub.r. jednak kurs żadnej z liczących się walut nie zmieniał się tak bardzo, a Rusnak zajmował niskie stanowisko, miał niewielki limit operacyjny i zarabiał niecałe 100 tys. dolarów rocznie, nie wiadomo więc, z jakich środków pokrywał bieżące koszty swoich operacji.

Zapewne sprzedawał on klientom waluty ze zniżką i odnawiał pewne pozycje walutowe, w miarę jak nadchodził termin ich realizacji. Nie musiał więc pozyskiwać świeżej gotówki, ale musiał mieć w jakimś innym banku pomocnika, który potwierdzał jego kontrakty opcyjne, jak też wspólnika w wydziale rozliczeń w samym Allfirst, który zamiast te kontrakty sprawdzić, pomagał w ukryciu ich fikcyjnego charakteru. Takie operacje - wskazuje "Daily Telegraph" - przechodzą przez wiele rąk. Powołując się na swoich rozmówców w City, dziennik ten twierdzi, że podane dotychczas informacje na ten temat nie mają sensu i sugeruje, że malwersacje Rusnaka musiały trwać nie 12 miesięcy, ale kilka lat.

Na temat wydarzeń w Allfirst zabrał też głos Nick Leeson. Słynny poprzednik Rusnaka stwierdził, że oba przypadki (AIB i Barings) są podobne, a fakt, że podobna afera jak w 1995 r. mogła się powtórzyć, oznacza, że banki przez ten czas niczego się nauczyły.

1991 r. - specjalista od obligacji śmieciowych Michael Milken zostaje skazany na 10 lat więzienia za doprowadzenie do bankructwa firmy Drexel Burnham Lambert, którą jego nielegalne operacje naraziły na stratę 650 mln USD.

1994 r. - szef działu obligacji w nowojorskiej firmie brokerskiej Kidder, Peabody & Co Joseph Jett naraża firmę na stratę w wysokości 210 mln USD po opodatkowaniu, dokonując fikcyjnych operacji na rynku.

Reklama
Reklama

1995 r. - dealer walutowy z singapurskiego oddziału brytyjskiego banku Barings obracając derywatami na rynkach walutowych naraża bank na stratę 1,4 mld USD, co doprowadza do jego bankructwa i wchłonięcia przez holenderską ING Groep.

1996 r. - ukryte transakcje na amerykańskim rynku obligacji dokonywane przez maklera Toshihide Iguchi kosztują jego pracodawcę - Daiwa Bank - 1,1 mld USD.

1996 r. - japoński bank Sumitomo traci 2,6 mld USD wskutek oszust dokonywanych przez maklera Yasuo Hamanakę na rynku miedzi.

1999 r. - Martin A. Armstrong, dyrektor firmy Princeton Economics International z New Jersey, został oskarżony o doprowadzenie do straty 950 mln USD zainwestowanych przez japońskie firmy. Komisja papierów wartościowych oskarżyła go, iż używał pieniędzy inwestorów do ukrycia strat związanych z błędnymi inwestycjami, które sięgały 370 mln USD.

2001 r. - amerykański bank inwestycyjny Merrill Lynch zwalnia dwóch dyrektorów, którzy nie skontrolowali działalności na rynku pieniężnym jednego z dealerów. Faworyzując niektórych klientów i manipulując zyskami firmy zmusił on ją do wypłaty odszkodowań w wysokości 10 mln USD.

Źródło: "The Wall Street Journal"/Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama