Nowy Jork
W środę Dow Jones spadł o 23,04 pkt. (0,33%), a Nasdaq o 25,81 pkt. (1,4%). S&P stracił 0,6%. Russell 2000 obniżył się o 1,37%.
Na początku sesji czwartkowych na rynkach nowojorskich brakowało jednolitej tendencji. Bodźcem do kupowania akcji czołowych spółek były dobre wyniki i optymistyczne prognozy sieci supermarketów Wal-Mart Stores. W efekcie na Wall Street pojawił się wzrost notowań. Tymczasem ostrożnie o najbliższych perspektywach wypowiedział się producent urządzeń do sieci komputerowych Cisco Systems, co spowodowało wyprzedaż jego walorów oraz ogólny spadek notowań w sektorze high-tech. W konsekwencji na rynku Nasdaq pojawiła się tendencja spadkowa, którą przyhamowała jednak pozytywna ocena sytuacji finansowej firmy telekomunikacyjnej WorldCom. Dodatnim czynnikiem makroekonomicznym okazały się dane wykazujące zmniejszenie liczby nowych bezrobotnych w gospodarce amerykańskiej. Uznano je za potwierdzenie wcześniejszych opinii, sugerujących rychłe ożywienie aktywności ekonomicznej. Dow Jones wzrósł przed południem o przeszło 47 pkt. (0,49%), natomiast Nasdaq zyskał tylko 0,04%.
Londyn
Na uwagę zasługiwał w Londynie wzrost notowań BT Group po publikacji jej korzystnych wyników. Zdrożały też akcje innych firm telekomunikacyjnych - Vodafone, Colt Telecom i Thus. Przychylna rekomendacja sprzyjała zwyżce notowań ICI, natomiast w odwrocie znalazły się ceny walorów spółek naftowych Shell - wskutek złych wyników, BP oraz Enterprise Oil, a także przedsiębiorstw high-tech. FT-SE 100 podniósł się o 53,2 pkt. (1,05%).