W związku z ogólnym osłabieniem koniunktury wartość sprzedaży zmniejszyła się - według agencji Bloomberga - o 16%, do 9,26 mld euro. Na przykład dostawy układów scalonych zmalały o 44%, do 940 mln euro. Duży był też spadek sprzedaży monitorów do komputerów oraz telewizorów. Jednocześnie pogorszenie wyników finansowych było w znacznym stopniu następstwem niższych cen.
Po raz pierwszy od pięciu lat Philips poniósł stratę w skali całego roku. Wyniosła ona 2,6 mld euro, uwzględniając jednorazowe koszty w wysokości 1,7 mld euro. Eksperci spodziewali się, że firma straci 2,2 mld euro.
W ramach programu oszczędnościowego zwolniono w ubiegłym roku 18 600 pracowników. Celem było zmniejszenie kosztów o około 1 mld euro. W roku bieżącym Philips planuje ograniczenie nakładów inwestycyjnych o 35%, do 1,4 mld euro. Ponadto holenderska firma zamierza sprzedać w ciągu najbliższych 16 miesięcy 27 jednostek, licząc na wpływy sięgające 1 mld euro.
Kierownictwo spółki nie widzi na razie szansy na poprawę koniunktury, a tym samym sytuacji finansowej firmy. Podtrzymano natomiast długoterminowe prognozy. W ciągu 3-5 lat Philips liczy średnio na 15-proc. wzrost zysku oraz zwiększenie wpływów ze sprzedaży o 10% rocznie.