Reklama

Strategie dłużne ratują zarządzających

Strategie dłużne pozwoliły zachować twarz zarządzającym aktywami w 2001 r. Z kilkoma wyjątkami, w każdym biurze, w miarę zwiększania udziału akcji w portfelu, straty właścicieli aktywów rosły.

Publikacja: 09.02.2002 07:56

Trudny rok

Na 76 prezentowanych portfeli 39 zakończyło rok z wynikiem dodatnim, a 37 - ujemnym. Najwięcej, bo aż 25 strategii akcyjnych, poniosło straty. Zaledwie cztery przyniosły zyski. Wśród portfeli zrównoważonych niewielką przewagę mają portfele zyskowne, których było 12 wobec 11 stratnych. Strategie bezpieczne, w których zarządzający lokują środki w papierach dłużnych, w 23 przypadkach na 24 odnotowały zysk.

Jedynym portfelem, jaki wśród strategii czysto akcyjnych dał zarobić, okazał się portfel akcji o wysokim standardzie CA IB IM. Jego wynik to 5,5%, podczas gdy benchmark (WIG20) spadł o 33,5%. - Słuszną decyzją okazało się odejście od trzymania się stopy odniesienia. Zaangażowanie w akcje utrzymywaliśmy na minimalnym wymaganym poziomie, czyli 70%. Weszliśmy w tę strategię na początku 2001 r. i postanowiliśmy nic w tym nie zmieniać - wyjaśnia przyczyny sukcesu Robert Nejman, członek zarządu CA IB IM.

Pytany o dobór poszczególnych papierów zdradza, iż postawiono głównie na ciekawe duże spółki, ale nie te największe. Poważną inwestycją był np. EFL. Tego typu papiery mają tę zaletę, że w sytuacji, gdy GPW opuszczają zagraniczni inwestorzy, spadki nie dotyczą ich w takim stopniu, a jednocześnie są wystarczająco duże, by kupowali je inwestorzy krajowi.

Zyskowny (8,5%) okazał się także portfel timingowy Credit Suisse AM. Taki wynik to efekt specyficznej konstrukcji portfela dopuszczającej w zależności od oceny sytuacji i potrzeb zmianę zaangażowania w akcje w przedziale 0-100%. O tym, iż warto odejść od utartych schematów może także przekonywać grupa portfeli akcyjnych indywidualnych WBK AIB. Podczas, gdy dwie pozostałe strategie tego brokera porównywane do WIG-u poniosły porażkę (-21,2% i -21,6%), portfele indywidualne dały zarobić 2,8%. Zarządzający nie kryją, iż jest to efekt bardziej swobodnego podejścia do wstępnych założeń inwestycyjnych, które można na bieżąco uzgadniać z właścicielami gotówki. Dodatni wynik DM Penetrator jest nieporównywalny, ponieważ jego portfel akcji funkcjonuje zaledwie trzy kwartały.

Reklama
Reklama

Komentarz zarządzających do pozostałych osiąganych rezultatów jest łatwy do przewidzenia i praktycznie wszędzie taki sam: "Rynek akcji w ub.r. kontynuował falę spadków zapoczątkowaną końcem hossy internetowej z marca 2000 r. Spadki te były bardziej dynamiczne i dotkliwe niż w 2000 r. Miał na to wpływ malejący wzrost gospodarczy, na który dodatkowo nałożył się kryzys finansów publicznych". To najczęściej powtarzający się fragment komentarzy zarządzających, ten akurat zaczerpnięty z Handlowego Zarządzanie Aktywami (HanZA).

Konkurencja jednak wypowiada się w podobnym tonie. - WIG spadł o 22%, a WIG20 o 33,5%. Przesądziło o tym spowolnienie rozwoju gospodarczego zarówno w Polsce, jak i na świecie. Oczekiwaliśmy także większych i szybszych zmian stóp procentowych. Skala obniżek stóp, zwłaszcza w pierwszej połowie roku, nas rozczarowała. Rezultatem tej sytuacji była słaba koniunktura giełdowa - uważa Cezary Iwański, reprezentujący Pioneer Pekao Investment Management.

Dłużne ratują wyniki

W takiej sytuacji najlepiej wypadły portfele bazujące na obligacjach, bonach skarbowych i lokatach terminowych. Przeciętny zysk z tych strategii sięgnął 19-20%. Jedynie portfel międzynarodowy ING IM poniósł straty, co wynika ze zdecydowanie niższego oprocentowania zachodnich papierów dłużnych oraz dodania jeszcze jednego czynnika ryzyka - zmienności kursów walut. Nie da się ukryć, iż wynikom wszystkich pozostałych portfeli pomogło utrzymywanie się na dość wysokim poziomie realnych stóp procentowych. Jak co roku z pomocą przyszedł też resort finansów, którego obligacje - ze względu na sytuację budżetu - siłą rzeczy były wysoko oprocentowane.Mimo nadal wysokich stóp procentowych, ich systematyczne obniżanie zaowocowało istotną zmianą na rynku instrumentów dłużnych - wyraźnie zmniejszyła się różnica między zyskownością obligacji krótkoterminowych i długoterminowych. O ile przed rokiem sięgała ona nawet kilku punktów proc., to obecnie z reguły jest już poniżej 1 pkt. proc. Czynnikiem mającym wpływ na zysk ze strategii dłużnych były także zmiany podatkowe wprowadzone przez resort finansów pod koniec ub.r. Run na obligacje, jaki wówczas miał miejsce, nie miał sobie równych w historii GPW.

Podsumowanie

Wyniki osiągnięte przez zespoły zarządzające aktywami po raz kolejny potwierdzają tezę, że sztywne związanie portfela inwestycyjnego z koniunkturą na GPW nie przynosi najlepszych rezultatów. Oczywiście, dla osób odpowiedzialnych za politykę inwestycyjną takie rozwiązanie jest najwygodniejsze, gdyż przy słabych wynikach zawsze można tłumaczyć się złą koniunkturą na rynku. Gdy zaś na GPW panuje hossa, klienci raczej nie zastanawiają się nad tym, dlaczego osiągnęli wysokie zyski.

Reklama
Reklama

Nie oznacza to bynajmniej, iż asset management nie powinny mieć standardowych strategii, powiązanych z indeksem WIG czy też WIG20. Są bowiem klienci, którzy świadomie akceptują ryzyko związane z wahaniami cen akcji. Wydaje się natomiast, że kolejny rok nie najlepszej koniunktury na warszawskim parkiecie powinien zwiększyć zainteresowanie strategiami, przewidującymi zmienne zaangażowanie w akcje. Jak pokazują nieliczne (niestety) przykłady, daje to przyzwoite efekty. Takie rozwiązanie szybko zweryfikowałoby też umiejętności zarządzających.

Paradoksalnie, miniony rok dla firm typu asset management należy uznać za udany. Paradoksalnie, gdyż mimo że nie ma powodów do radości, aktywa powierzone w zarządzanie zdecydowanie wzrosły. Główna w tym zasługa ministra finansów Marka Belki, który pod koniec 2001 r. zdecydował się na wprowadzenie podatku od dochodów kapitałowych. Tuż przed terminem wejścia w życie nowych przepisów brokerzy przeżywali hossę na ich usługi. Skrajnym tego przykładem może być Credit Suisse AM, którego aktywa wzrosły ponad 4-krotnie. Tak duża dynamika wynika ze zwiększenia się wartości aktywów funduszu obligacji w ramach TFI PKO/Credit Suisse.

Dla niektórych był to jednak rok pechowy. Ze względu na słabe wyniki z prowadzenia usług asset management zrezygnowało biuro ABM Amro. Wciąż nieaktywne pozostają także działy zarządzania w DM AmerBrokers i DM BOŚ. n Adam Mielczarek

O zestawieniu:

Prezentowane zestawienie przedstawia tylko te wyniki, które zostały przesłane do PARKIETU. Osiągnięte rezultaty nie uwzględniają opłat za zarządzanie. Do tabeli prezentującej wartość aktywów poszczególnych brokerów należy podchodzić ze sporą rezerwą. Np. Commercial Union IM przedstawia wyniki zarządzania pieniędzmi należącymi do grupy CU. Broker ten działa co prawda na podstawie tych samych zezwoleń KPWiG, których dotyczą pozostałe instytucje, jednak głównym obszarem jego działalności jest zarządzanie pieniędzmi pochodzącymi ze składek osób ubezpieczonych. Także ogromne aktywa Pioneer Pekao IM to w większości zasługa banku Pekao SA, który powierzył tej firmie 13,1 mld zł. Do tego dochodzi blisko 2,9 mld zł z TFI Pioneer Pekao i w efekcie okazuje się, że od klientów indywidualnych pochodzi kilkaset mln zł. W mniejszym lub większym stopniu uwagi te dotyczą również pozostałych brokerów zarządzających pieniędzmi swoich spółek-matek.

Grzegorz Stulgis,

Reklama
Reklama

doradca inwestycyjny

Credit Suisse AM

Wyniki ubiegłoroczne to pochodna sytuacji rynkowej, w której wysokie stopy procentowe pozwoliły przyzwolicie zarobić na portfelach dłużnych, a ze względu na znaczące spadki indeksów, także stracić na akcjach. W tym roku oczekuję, że Rada Polityki Pieniężnej dokona kilku obniżek stóp procentowych, co według mnie spowoduje łączny spadek rzędu 3 pkt. proc. Nadal jednak zyski z obligacji powinny być ponadprzeciętne, zwłaszcza w I kwartale 2002 roku. Akcje już mają swoje pięć minut i, jak sądzę, 2002 rok będzie dobry także dla nich. Dalszych wzrostów nie spodziewałbym się zbyt szybko, w pierwszym czy nawet drugim kwartale, a raczej w drugiej połowie roku. Po silnych wzrostach oczekuję, że w I i II kwartale indeks WIG20 - przy większych i mniejszych wahaniach pojedynczych papierów - poruszać się będzie w kanale 1300-1500 pkt.

Podsumowując, na pierwszy kwartał polecam powierzenie pieniędzy w portfele papierów dłużnych, natomiast na drugą połowę roku - strategie akcyjne. Zawsze można także wybrać portfele mieszane, tak aby czuć się bezpieczniej i na czymś zarabiać, niezależnie od rozwoju sytuacji na parkiecie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama