Budapeszt
Mijający tydzień nie był udany dla inwestorów na giełdzie budapeszteńskiej. Indeks BUX spadł w piątek po raz piąty z rzędu, tym razem tracąc 0,71% i kończąc dzień na poziomie 7699,58 pkt. Taniały akcje większości czołowych spółek. Koncern Matav zanotował spadek kursu o 1,4%, co w skali całego tygodnia dało zniżkę aż o 10,4%. Znów w defensywie znalazł się też największy węgierski producent farmaceutyków - Gedeon Richter. Jego walory straciły na wartości 1%. Spadkom liderował producent części samochodowych - Raba. Opublikowane w piątek wyniki finansowe spółki, gorsze od oczekiwanych, przyczyniły się do przeceny jej akcji o 2,1%. W tych okolicznościach zniżce indeksu giełdowe nie zdołał zapobiec wzrost notowań koncernu naftowego MOL. Spółce tej sprzyjały spekulacje, iż w tym roku prawdopodobnie osiągnie zysk z działalności w branży gazowej, której - mimo starań - nie udało jej się do tej pory sprzedać.
Praga
Umiarkowaną zwyżką zakończył ostatnią w tym tygodniu sesję praski indeks PX 50, przerywając tym samym czterodniową serię spadków. Wskaźnik zyskał 0,32% i zamknął dzień na poziomie 406,4 pkt. Czescy analitycy podkreślali jednak, że sesja miała nerwowy przebieg i w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że na rynku zdecydowanie dominowały byki. - Obserwowaliśmy powracający popyt na walory niektórych blue chips, jednak z pewnością nie było to duże zainteresowanie tymi papierami - stwierdził cytowany przez Reutera Lubos Vystavel z ING Barings. PX 50 swą niewielką zwyżkę zawdzięczał przede wszystkim prawie 3-proc. wzrostowi notowań koncernu energetycznego CEZ. Zrekompensowało to ponad 1-proc. przecenę walorów Cesky Telecom, który już w czwartek stracił zaufanie niektórych inwestorów, wskutek gorszej rekomendacji Merrill Lynch.
Moskwa