Cenę kruszcu wywindował splot czynników, z których najważniejszym było zniechęcenie inwestorów do lokowania kapitałów w akcje, zwłaszcza po znacznym spadku notowań na giełdach amerykańskich po ujawnieniu fałszerstw w księgowości tamtejszych spółek. Tendencji zwyżkowej na rynku złota sprzyjał też wyższy kurs euro oraz spore zakupy dokonywane przez inwestorów japońskich. Eksperci przestrzegali jednak przed nadmiernym optymizmem, nie wykluczając powrotu trendu spadkowego.

W przeciwieństwie do złota notowania miedzi prawie nie uległy zmianie, chociaż w ciągu tygodnia nastąpiły pewne wahania. W piątek za tonę tego metalu w kontraktach trzymiesięcznych płacono w Londynie 1602 USD wobec 1601 USD tydzień wcześniej.

Na rynku naftowym mijający tydzień upłynął dość spokojnie. Notowania ropy Brent z dostawą w marcu wahały się w przedziale od 19,20 USD do niespełna 20 USD za baryłkę. Do czwartku utrzymywał się spadek, po czym cena tego surowca odrobiła część strat, by w piątek wynieść 19,46 USD wobec 19,98 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Zniżkę notowań powodowały informacje o przekroczeniu przez kraje OPEC uzgodnionych limitów wydobycia oraz prognozy sugerujące zmniejszenie w pierwszym półroczu popytu na paliwa płynne w USA. Tendencję zniżkową przyhamowała jednak wiadomość o nie tak wyraźnym, jak przewidywano, zwiększeniu rezerw ropy w USA, a także obawy, że po wybuchu w Kuwejcie mogą być opóźnione dostawy z tego kraju.