To najlepiej pokazuje, ze można mieć duże zastrzeżenia, co do jakości zwyżki WIG20. Znajduje się on coraz bliżej ważnego poziomu 1372 pkt., poniżej którego powrót może przyspieszyć tempo opadania indeksu. Następnym wsparciem będzie czwartkowe zamknięcie przy 1363 pkt.
Tak, jak pisałem na początku sesji bardzo niepokoi zachowanie TP.S.A. walor kosztuje już tylko 15,10 zł, czyli ponad 2% mniej, niż w ostatni piątek. Istnieje spore zagrożenie przełamaniem poziomu ostatniego minimum przy 15 zł, co byłoby bardzo złym znakiem dla całego rynku. TP.S.A. jako jedna z pierwszych spółek wybiła się w dół poniżej średniookresowej linii trendu rosnącego, teraz robi ruch powrotny, a zamknięcie poniżej 15 zł trzeba będzie traktować jako jego zakończenie i powrót do tendencji spadkowej, trwającej od ponad miesiąca. Sytuacja w tym przypadku jest tym bardziej delikatna, że styczniowemu maksimum towarzyszyło utworzenie negatywnej dywergencji na dziennym MACD, który teraz wraca poniżej poziomu równowagi. A to grozi już nie tylko kontynuacją korekty trzymiesięcznych wzrostów, ale jest sygnałem, że możemy mieć do czynienia z powrotem do bessy i testowaniem historycznego minimum. Biorąc pod uwagę, że jesienno-zimowe odreagowanie przybrało postać trójkąta (najlepiej go widać na wykresie tygodniowym) trzeba liczyć się z tym, że zostanie ono przełamane.
Niekorzystnym sygnałem jest także to, że zebranie ponad 3,5 mln akcji w ubiegłą środę pozwoliło jedynie na dwudniowy wzrost. To wskazuje, że podaż jest tutaj bardzo aktywna.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu