Zarząd Stalexportu zaproponował, aby najbliższe walne podjęło uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego ze 102,7 mln zł do niecałych 25,7 mln zł. - W ostatnich tygodniach kurs spółki oscylował wokół 3 zł. Zgodnie z prawem, akcje mogą być emitowane co najmniej po wartości nominalnej. Obniżając kapitał aż o 80%, czyli wartość nominalną walorów do 2 zł, zwiększamy szansę powodzenia emisji dla wierzycieli - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu. Przyznał, że cena emisyjna walorów nie będzie równa wartości nominalnej. - Na pewno będzie od niej wyższa. Jej poziom uzgodnimy z przedstawicielami obligatariuszy i polskich banków, naszych największych wierzycieli. Na pewno cena emisyjna nie będzie sztywno uzależniona od ostatnich notowań - dodał dyrektor M. Cywiński. W celu uniknięcia spekulacji kursem zarząd Stalexportu zaraz po NWZA zamierza ujawnić cenę emisyjną nowych akcji. Wczoraj kurs spadł o 1,4%, do 2,8 zł.
Przypomnijmy, że Stalexport zgłosił do układu 630 mln zł zobowiązań. Zarząd spółki chciałby doprowadzić do ich 40-proc. redukcji i spłaty pozostałych długów w ciągu 5 lat po rocznej karencji. Proponuje również konwersję 35% zobowiązań układowych na akcje. - Jeżeli nasza propozycja zostanie zaakceptowana, to uchwała o emisji nowych walorów może zostać podjęta w czerwcu - powiedział dyrektor M. Cywiński.
Największymi wierzycielami Stalexportu jest kilka giełdowych banków. Bank Handlowy udzielił spółce ponad 80 mln zł kredytu, BPH PKB - 80 mln zł, BRE - 60 mln zł i BZ WBK - 30 mln zł oraz BOŚ, BIG-BG i ING BSK po ok. 10 mln zł. Spółka do układu włączyła również obligacje zamienne, które powinna wykupić na początku kwietnia. Zobowiązania z tego tytułu sięgają 160 mln zł. - Wyjście spółki na prostą w dużym stopniu zależny od restrukturyzacji tego zadłużenia. Zarząd liczy, że 22 lutego przekona przedstawicieli obligatariuszy do redukcji części wierzytelności i objęcia naszych akcji - powiedział dyrektor M. Cywiński.
Dyrektor M. Cywiński potwierdził spekulacje, że Stalexport jest gotów sprzedać mającą problemy finansowe Hutę Ostrowiec Świętokrzyski wraz z wierzytelnościami za ok. 80 mln zł. Przejęciem kontroli nad tą spółką zainteresowana jest Agencja Rozwoju Lokalnego oraz władze miasta. - Kapitałowo zaangażowaliśmy się w hutę ponad 400 mln zł. Nasza cena nie jest więc wygórowana. Możemy zgodzić się na zapłatę w postaci produktów spółki, które następnie sprzedamy - dodaje dyrektor M. Cywiński.
Katowicki Stalexport zamierza skoncentrować się na działalności handlowej metalami i chce pozbyć się zakładów produkcyjnych. Pod koniec II kwartału br. zamierza poszukać inwestora dla Elstalu Łabędy, w którym ma ponad 62% udziałów.