PZU zamierza pochwalić się wynikami po zaprezentowaniu ich radzie nadzorczej. - Mamy zamiar przedstawić radzie nadzorczej zaudytowane sprawozdanie 11 marca i wówczas będzie można powiedzieć coś więcej na temat wyników. Na razie mogę stwierdzić, że zysk netto skonsolidowany, liczony w milionach złotych, będzie czterocyfrowy - powiedział PAP prezes PZU SA Zygmunt Kostkiewicz. Na koniec września ub.r. PZU SA miało ponad 564 mln zł zysku netto. Zysk netto PZU Życie wyniósł w tym czasie 392 mln zł (i, jak wynikało z nieoficjalnych informacji, na koniec roku również miał przekraczać 300 mln zł). Rezultaty towarzystw były bardzo dobre, porównywalne z notowanymi w całym 2000 r., kiedy majątkowa firma wypracowała 573 mln zł zysku netto, a życiowa - 323,5 mln zł. W ciągu trzech kwartałów ub.r. PZU zebrało 5,9 mld zł składki brutto, a PZU Życie 3,5 mld zł.

Skonsolidowane zyski ubezpieczeniowej grupy w 2000 r. wyniosły 730 mln zł. Zyskom PZU SA i PZU Życie towarzyszyły bowiem straty PZU Tower i PTE PZU. Obie firmy miały straty po trzech kwartałach ub.r. i będą miały na koniec roku - wynika z naszych informacji.

Zgodnie z umowami prywatyzacyjnymi, zysk PZU SA za zeszły rok nie musi zostawać w spółce. Zarząd towarzystwa ocenia jednak, że PZU nie osiągnęło przewidzianego w tych umowach wskaźnika kapitał własny do składki, a więc zyski powinny być w towarzystwie zatrzymane. Gdyby tak się stało, odpowiedni poziom wskaźnika zostałby osiągnięty.

O podziale wyniku zadecyduje jednak najprawdopodobniej Skarb Państwa, który pozostaje większościowym akcjonariuszem towarzystwa. Nadal nie rozstrzygnięta pozostaje wprawdzie kwestia przyszłej struktury właścicielskiej spółki, ale minister skarbu Wiesław Kaczmarek w wywiadzie dla PARKIETU podkreślił, że MSP nie zamierza oddawać kontroli nad towarzystwem konsorcjum Eureko i BIG-BG. Nie wiadomo, czy Skarb Państwa będzie oczekiwał od PZU SA wypłaty dywidendy - przedstawiciele resortu twierdzą, że za wcześnie wypowiadać się na ten temat. Jest to jednak prawdopodobne ze względu choćby na sytuację budżetu i bardzo prawdopodobne kłopoty z uzyskaniem planowanych na ten rok wpływów z prywatyzacji. Kłopoty te będą nieuniknione, jeśli w tym roku nie dojdzie do sprzedaży akcji PZU. Ta transakcja miała być bowiem głównym źródłem wpływów prywatyzacyjnych. Co gorsza, także tegoroczna oferta publiczna PZU stoi pod znakiem zapytania. Nie dojdzie do niej, jeśli SP nie dogada się wcześniej z Eureko, a na razie rozmowy nie przyniosły żadnych efektów. Minister skarbu wskazywał ostatnio, że określanie teraz, przed zakończeniem rozmów z Eureko, terminu oferty to "czysta spekulacja", choć zapewnił, że PZU stanie się spółką publiczną. Jeszcze na początku grudnia ub.r. ministerstwo skarbu deklarowało wolę sprzedaży na rynku publicznym 5-10% akcji towarzystwa.