Później sytuacja nieco poprawiła się i WIG20 powrócił do poziomu z wczorajszego zamknięcia przy 1367 pkt. trudno to jednak traktować jako pozytywny sygnał. Od wielu dni byki pozostają w opałach i raz lepiej radzą sobie z obroną, a raz gorzej. Jednak stroną przeważającą są sprzedający i przedpołudniowa część dzisiejszych notowań nie wskazuje na to, by miało się coś w tym względzie zmienić w najbliższym czasie.
Szczególnie niepokojący jest spadek WIG poniżej średnioterminowej linii trendu rosnącego i w zasadzie temu, czy to wsparcie uda się obronić w dalszej części notowań będziemy się głównie dziś przyglądać. Indeks wykonuje teraz ruch powrotny do tej prostej, która przebiega na poziomie około 15.200 pkt.
Stosunek spółek z WIG20 spadających do rosnących jest ponownie niepokojący, bo wynosi w tej chwili 12 do 5. To pokazuje, że informacja płynąca z samego indeksu jest niepełna. Swoją wartość zawdzięcza on głównie Pekao, które wzrasta o około 1% do 99 zł. Po drugiej stronie mamy Optimusa tracącego ponad 3%, Grupę Onet i ComputerLand zniżkujące o 1,5%, a także KGHM, który po ogłoszeniu konieczności utworzenia kolejnych rezerw spada o 1%, naruszając wsparcie wyznaczone przez listopadowy szczyt przy 15,10 zł. Przy 14,80 zł przebiega średnioterminowa linia trendu, stanowiąca następną barierę dla spadków.
Negatywną wymowę przedpołudniowych notowań zmniejszają małe obroty, które wynoszą nieco ponad 55 mln zł.
Krzysztof Stępień