UniGlobal to jeden z siedmiu oferowanych u nas funduszy akcyjnych inwestujących za granicą. W odróżnieniu od konkurentów, nie zawęża on swojego obszaru inwestycyjnego ani do żadnych konkretnych branż, ani rynków. Z prospektu emisyjnego możemy dowiedzieć się, że fundusz lokuje w najlepsze spółki, mające siedzibę w krajach OECD.
- Portfel UniGlobal jest najbardziej zdywersyfikowany spośród wszystkich dostępnych w Polsce funduszy i to zarówno w ujęciu branżowym, jak i geograficznym. Dzięki temu, mimo że należy on do grupy funduszy agresywnych, jego ryzyko jest stosunkowo niskie - mówi Ryszard Rusak, zarządzający UniGlobal. - W aktywach funduszu znajduje się obecnie prawie 200 spółek reprezentujących w zasadzie wszystkie branże i notowanych na różnych rynkach. Są to zarówno firmy duże, jak i małe. Na koniec grudnia udział żadnej spółki nie przekraczał 2,8%. Przy takim rozproszeniu portfela jedna nietrafiona inwestycja ma bardzo mały wpływ na wyniki całego funduszu - dodaje. Zarządzający stara się ponadto nie przeważać żadnych branż, nawet gdy spodziewa się, że mogą one wzrosnąć bardziej niż rynek. - Wyjątkowo w ub.r. przeważyłem sektor petrochemiczny ze względu na silny wzrost cen ropy naftowej. Takie sytuacje zdarzają się jednak bardzo rzadko.
Największy udział w aktywach na koniec 2001 r., wynoszący 2,7%, miał Philip Morris. Na kolejnych miejscach znalazły się CitiCorp (2,4%), Vodafone (2,4%), SAP (2,1%). W pierwszej dziesiątce firm o największym udziale, poza branżą tytoniową, telekomunikacją i informatyką, były też spółki farmaceutyczne i spożywcze.
Jeśli chodzi natomiast o strukturę geograficzną, to w aktywach dominowały spółki amerykańskie. Stanowiły one 45% portfela. Udział przekraczający 5% miały też: Niemcy (12,6%), Wielka Brytania (10,5%) oraz Japonia (7,3%). - W ostatnim czasie przeważyliśmy rynki europejskie i nieznacznie zredukowaliśmy zaangażowanie w USA. Lekkie niedoważenie mamy też w spółkach japońskich - mówi R. Rusak.
Mimo defensywnej polityki, od momentu przekształcenia do końca stycznia 2002 r. fundusz stracił 8%. Dla porównania, Dow Jones spadł w tym czasie o 8,6%, indeks największych amerykańskich spółek S&P 500 o 7,7%, DJ Eurostoxx 50 o 12,9%, a Nikkei 225 o 16,5%. - Na tle zagranicznych indeksów, które straciły w tym czasie od kilku do kilkunastu procent, wynik funduszu nie jest zły. Trzeba też pamiętać, że na niekorzyść funduszu zadziałało dodatkowo osłabienie dolara i euro wobec złotego - wyjaśnia R. Rusak (od 9 marca 2001 r. do końca stycznia 2002 r. dolar stracił wobec złotego 4,5%, a euro straciło 3,2%).