Reklama

W tym roku powinien być zysk

Za pośrednictwem UniGlobal polscy inwestorzy mogą lokować w duże i znane zagraniczne firmy, takie jak Philip Morris, CitiCorp. czy Vodafone. Niestety, od marca ub.r. do końca stycznia 2002 r. UniGlobal stracił ok. 8%. W tym samym czasie straty najważniejszych światowych indeksów wyniosły od kilku do kilkunastu procent. Zdaniem zarządzającego, nie jest to zły wynik, zważywszy fakt, że w tym samym okresie dolar stracił wobec złotego 4,5% oraz że aktywa funduszu obciążone są 4-proc. opłatą za zarządzanie

Publikacja: 14.02.2002 07:37

UniGlobal to jeden z siedmiu oferowanych u nas funduszy akcyjnych inwestujących za granicą. W odróżnieniu od konkurentów, nie zawęża on swojego obszaru inwestycyjnego ani do żadnych konkretnych branż, ani rynków. Z prospektu emisyjnego możemy dowiedzieć się, że fundusz lokuje w najlepsze spółki, mające siedzibę w krajach OECD.

- Portfel UniGlobal jest najbardziej zdywersyfikowany spośród wszystkich dostępnych w Polsce funduszy i to zarówno w ujęciu branżowym, jak i geograficznym. Dzięki temu, mimo że należy on do grupy funduszy agresywnych, jego ryzyko jest stosunkowo niskie - mówi Ryszard Rusak, zarządzający UniGlobal. - W aktywach funduszu znajduje się obecnie prawie 200 spółek reprezentujących w zasadzie wszystkie branże i notowanych na różnych rynkach. Są to zarówno firmy duże, jak i małe. Na koniec grudnia udział żadnej spółki nie przekraczał 2,8%. Przy takim rozproszeniu portfela jedna nietrafiona inwestycja ma bardzo mały wpływ na wyniki całego funduszu - dodaje. Zarządzający stara się ponadto nie przeważać żadnych branż, nawet gdy spodziewa się, że mogą one wzrosnąć bardziej niż rynek. - Wyjątkowo w ub.r. przeważyłem sektor petrochemiczny ze względu na silny wzrost cen ropy naftowej. Takie sytuacje zdarzają się jednak bardzo rzadko.

Największy udział w aktywach na koniec 2001 r., wynoszący 2,7%, miał Philip Morris. Na kolejnych miejscach znalazły się CitiCorp (2,4%), Vodafone (2,4%), SAP (2,1%). W pierwszej dziesiątce firm o największym udziale, poza branżą tytoniową, telekomunikacją i informatyką, były też spółki farmaceutyczne i spożywcze.

Jeśli chodzi natomiast o strukturę geograficzną, to w aktywach dominowały spółki amerykańskie. Stanowiły one 45% portfela. Udział przekraczający 5% miały też: Niemcy (12,6%), Wielka Brytania (10,5%) oraz Japonia (7,3%). - W ostatnim czasie przeważyliśmy rynki europejskie i nieznacznie zredukowaliśmy zaangażowanie w USA. Lekkie niedoważenie mamy też w spółkach japońskich - mówi R. Rusak.

Mimo defensywnej polityki, od momentu przekształcenia do końca stycznia 2002 r. fundusz stracił 8%. Dla porównania, Dow Jones spadł w tym czasie o 8,6%, indeks największych amerykańskich spółek S&P 500 o 7,7%, DJ Eurostoxx 50 o 12,9%, a Nikkei 225 o 16,5%. - Na tle zagranicznych indeksów, które straciły w tym czasie od kilku do kilkunastu procent, wynik funduszu nie jest zły. Trzeba też pamiętać, że na niekorzyść funduszu zadziałało dodatkowo osłabienie dolara i euro wobec złotego - wyjaśnia R. Rusak (od 9 marca 2001 r. do końca stycznia 2002 r. dolar stracił wobec złotego 4,5%, a euro straciło 3,2%).

Reklama
Reklama

Benchmark funduszu (wskaźnik MSCI World Total Return) spadł w okresie od przekształcenia do końca stycznia o 8,6%, czyli tylko o 0,6 pkt. proc. więcej niż wartość jednostki uczestnictwa. - Nie zawsze można osiągnąć dużo lepsze wyniki niż benchmark - wyjaśnia tymczasem zarządzający. - Trzeba pamiętać chociażby o 4-proc. kosztach obniżających wartość jednostki uczestnictwa. Jeśli uwzględnić te koszty, to nasz wynik jest o kilka procent lepszy od benchmarku. Ryszard Rusak spodziewa się, że w tym roku fundusz zyska między 10% a 20%, przy założeniu, że kurs złotego nie będzie podlegał silnym wahaniom w ciągu roku i wyniesie na koniec grudnia ok. 4,2-4,3 złotego za dolara.

UniGlobal do marca 2001 r. funkcjonował jako Fundusz Powszechnej Prywatyzacji Korona. Inwestował w instrumenty związane z Programem Powszechnej Prywatyzacji, tj. powszechne świadectwa udziałowe, akcje NFI i spółek parterowych. Jednostki funduszu można było kupować nie tylko za gotówkę, ale również za świadectwa udziałowe (w ten sposób fundusz pozyskał ok. 30 tys. klientów; w okresie od października do grudnia 1998 r. jego aktywa zwiększyły się o 310%).Fundusze prywatyzacyjne miały przyciągnąć klientów indywidualnych, posiadaczy PŚU. Nie spełniły jednak oczekiwań. Dlatego każdy z pięciu tego typu podmiotów, jakie działały na naszym rynku, zmienił strategię inwestycyjną. Ze 100 zł zainwestowanych w Koronę Polskiej Prywatyzacji w momencie jego powstania, do chwili przekształcenia pozostało niecałe 50 zł. Po uwzględnieniu inflacji, realna strata z inwestycji wyniosła prawie 70%.

W marcu 2001 r. rozpoczęła się przebudowa portfela w związku ze zmianą strategii inwestycyjnej. Najpierw aktywa funduszu zostały w całości zamienione na gotówkę. Portfel w nowym kształcie zaczął funkcjonować mniej więcej od początku kwietnia. Warto też zwrócić uwagę, że polityka inwestycyjna została już wcześniej częściowo zmieniona. Pod koniec 1999 r. fundusz zaczął lokować również w inne prywatyzowane spółki spoza programu NFI. Dzięki temu w 2000 r. zarobił on 8,2%, podczas gdy wskaźnik NIF spadł o 2,1%.

Nowy fundusz, czyli UniGlobal, jest klonem podobnego produktu oferowanego przez grupę Union-Investment na rynku niemieckim. Dlatego swoboda zarządzającego w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych jest dość ograniczona. Udział poszczególnych spółek może się różnić o +/- 1 pkt. proc. od portfela modelowego wyznaczonego przez fundusz macierzysty. - Firmy, których udział w funduszu macierzystym jest bardzo mały, np. 0,25%, mogą w ogóle nie znaleźć się w naszym portfelu. Nie możemy za to kupować spółek, których w portfelu modelowym nie ma - wyjaśnia R. Rusak.

Mimo że zarządzający ma stosunkowo mało miejsca na samodzielne decyzje inwestycyjne, to opłata pobierana przez fundusz za zarządzanie pieniędzmi wynosi tyle samo, ile w funduszu UniKorona Akcje (4%), który został stworzony w Polsce.

Zdaniem R. Rusaka, portfel UniGlobal jest aktywnie zarządzany. - Oznacza to, że nie trzymamy się sztywno żadnego indeksu giełdowego, tylko staramy się tak dobrać spółki, aby mieć wyniki lepsze od benchmarku. Zarządzający przyznaje jednak, że struktura portfela nie podlega zbyt dużym zmianom w krótkim okresie. - Tylko ok. 10-15% portfela wymienianych jest częściej niż co trzy miesiące.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama