Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 21,04 pkt (0,21%). Nasdaq obniżył się o 12,45 pkt. (0,67%), a S&P 500 o 0,4%. Russell 2000 zyskał 0,15%.
Impuls do wzrostu notowań dały w środę dane statystyczne, które niespodziewanie wykazały w styczniu wzrost o 1,2% sprzedaży detalicznej w USA z pominięciem samochodów. Był on największy od marca 2001 r., co wzmocniło nadzieje na rychłe ożywienie aktywności w gospodarce amerykańskiej. Pojawiły się też dobre wiadomości o sytuacji wielu przedsiębiorstw, które jeszcze bardziej poprawiły nastroje inwestorów. Dostawca urządzeń do archiwizacji i przekazywania danych Network Appliance poinformował o lepszych niż przewidywano wynikach, a producent sprzętu do wytwarzania półprzewodników Applied Materials przedstawił optymistyczne prognozy dotyczące sprzedaży. W ślad za ich notowaniami wzrosły ceny akcji innych spółek high-tech, takich jak Intel, największy wytwórca systemów archiwizowania danych - EMC i firma projektująca układy scalone Qlogic. Duże było też zainteresowanie walorami firm zbrojeniowych Northrop Grumman oraz Lockheed Martin, które liczą na większe zamówienia. Dow Jones wzrósł przed południem o ponad 88 pkt. (0,9%), a Nasdaq o 0,85%.
Londyn
Po odrobieniu początkowych strat FT-SE 100 podniósł się o 18,2 pkt. (0,35%), reagując na doniesienia z Nowego Jorku. Inwestorzy pozbywali się akcji firm telekomunikacyjnych, zwłaszcza Cable & Wireless, do czego przyczyniły się nieprawidłowości w zapisach księgowych Global Crossing. Staniały też akcje Marconi pod wpływem pesymistycznej prognozy Nortel Networks. Ponadto spadły notowania British Airways oraz Rolls Royce. Na uwagę zasługiwał natomiast wzrost cen akcji firm spożywczych, szczególnie Cadbury Schweppes, oraz banków Barclays i Lloyds TSB.