- Nie przypuszczam, żeby w tym roku oferta PZU miała miejsce - powiedział PAP minister W. Kaczmarek. Pytany, czy będzie to przyszły rok, odpowiada, że raczej tak. A to oznacza, że po raz kolejny rząd będzie musiał się zgodzić na zmianę harmonogramu dalszej prywatyzacji tej największej na naszym rynku instytucji finansowej. Pierwotnie do oferty miało dojść w 2001 r.
W środę minister skarbu rozmawiał o PZU z Annemarie Jorritsma-Lebbink, wicepremier Holandii, której w podróży do Polski towarzyszył m.in. szef Eureko Nol Hoevenaars. Rozmowy zostały odczytane jako wyraźna próba wywarcia nacisku na polski rząd w sprawie dalszej prywatyzacji PZU. Efekty spotkania nie są znane. Wicepremier Jorritsma-Lebbink nie ukrywała, że liczy na znalezienie akceptowanego przez obie strony rozwiązania. Wczoraj przyznała jednak: - Obecnie istnieje konflikt między polskim rządem a Eureko, co mnie bardzo martwi.
Poinformowała także, że zarząd Eureko (firma ta ma siedzibę w Holandii) wystąpił z propozycją rozpoczęcia rozmów na poziomie rządowym, zgodnie z umowami o wzajemnej ochronie inwestycji. - Zamierzamy rozpocząć tę procedurę i mam nadzieję, że zakończymy ją we właściwy sposób - stwierdziła wicepremier. Stwierdziła także, iż wicepremier Marek Belka zapewnił ją, iż polski rząd w przypadku umów z Eureko akceptuje fakt, iż "zawarte porozumienia są porozumieniami". MSP nie chce komentować w tej chwili sprawy PZU.
Z informacji PARKIETU wynika jednak, że minister Kaczmarek nie zamierza ustąpić w kwestii zachowania kontroli nad spółką i od ustaleń w tym zakresie uzależnia stanowisko resortu w sprawie sprzedaży Eureko akcji PZU. Resort, jak wynika z nieoficjalnych informacji, przedłożył Eureko pakiet propozycji dotyczących m.in. zachowania przez SP wpływu na obsadę kluczowych stanowisk w towarzystwie, ale inwestor ich nie zaakceptował, uznając, że oczekiwania ministerstwa idą zdecydowanie zbyt daleko.
Eureko oficjalnie stoi na stanowisku, że MSP powinno wypełnić podpisane wcześniej umowy, w tym tę z października ub.r., przewidującą sprzedaż inwestorowi 21% akcji PZU. Nie oznacza to jednak, że w najbliższym czasie dojdzie do otwartej wojny między głównymi akcjonariuszami ubezpieczyciela. Eureko korzysta wprawdzie ze wsparcia polityków, ale nie zdecydowało się na złożenie żadnych oficjalnych skarg na postawę polskiego rządu.