Zdaniem ekspertów cytowanych przez "Financial Times", podatność AIB na przejęcie jest szczególnie duża, gdyż wykryte nieprawidłowości uznano za przejaw niewłaściwego zarządzania, które osłabiło reputację banku. Rozważania te przyczyniły się już nawet do wzrostu jego notowań po spadku, który dotknął akcje AIB, gdy ujawniono straty w Allfirst.
Irlandzkie banki nie były dotychczas podatne na próby przejęć przez zagranicznych rywali. Tamtejszy sektor finansowy cechuje bowiem wysoki stopień koncentracji. W Europie jest ona większa tylko w Portugalii, Szwecji, Finlandii i krajach Beneluksu. Proces scalania miejscowej bankowości zakończono już w latach 60., gdy wskutek połączenia mniejszych instytucji powstały dwa czołowe banki - AIB oraz Bank of Ireland.
Jedynym zagranicznym przejęciem był zakup małego banku państwowego ICC przez Bank of Scotland, natomiast nie dały rezultatu rozmowy między Bank of Ireland a brytyjskim Alliance & Leicester.
W zmienionej obecnie sytuacji za najbardziej prawdopodobnego partnera AIB uważa się Royal Bank of Scotland. Poprzez Ulster Bank jest już obecny na tamtejszym rynku, a w USA należy do niego Citizens Bank.
Zdaniem ekspertów, irlandzkie banki są atrakcyjne dla nabywców zagranicznych ze względu na stosunkowo niską cenę ich akcji. W przypadku AIB różnica wynosi około 25% w porównaniu ze średnimi notowaniami banków europejskich. Naturalnie nie można wykluczyć trudności z przekonaniem do ewentualnego przejęcia władz antymonopolowych.