Prezes Montkiewicz zapowiada, że chce odbudowy dobrego wizerunku PZU i zaufania do spółki. "Nie jestem zwolennikiem rozwiązań łatwych, jestem zwolennikiem rozwiązań nawet trudnych, ale takich, które coś porządkują. W PZU w tym zakresie do zrobienia jest bardzo dużo" - czytamy wypowiedź prezesa w oficjalnym komunikacie PZU.
Pytany, co to oznacza, Z. Montkiewicz zapewnia, że zarząd będzie chciał rozwiązać wszystkie powstałe w ostatnich latach problemy ubezpieczeniowej spółki. O jakie problemy chodzi? - Nie chciałbym ich teraz identyfikować, znam je na razie z publikacji prasowych. W najbliższym czasie powstanie jednak raport na ten temat - stwierdził.
Z. Montkiewicz przyznał, że rozmawiano z nim na temat objęcia fotela prezesa PZU już w grudniu ub.r., ale konkretną propozycję dostał w ubiegłym tygodniu. Powiedział, że minister skarbu Wiesław Kaczmarek oczekuje od niego uporządkowania sytuacji w firmie i wzrostu jej wartości. Czy nowy prezes będzie kontynuował strategię poprzedniego zarządu? - Nie wiem, czy poprzedni zarząd miał taką strategię, nie chcę wypowiadać się na temat tego, co robił poprzedni zarząd. Dwa lata temu firma McKinsey opracowała strategię dla PZU i od tego czasu prace nad nią trwają. Jestem w trakcie lektury tego dokumentu - mówi prezes Montkiewicz.
PARKIET zapytał, jak należy rozumieć konsolidację grupy. Czy chodzi o to, że PZU skupi w swoich rękach 100-proc. pakiety wszystkich firm zależnych, czy też konsolidacja ma polegać na przetasowaniach personalnych i odpowiednim rozdziale kompetencji? - To kwestia strukturalnych rozwiązań. Propozycje zostaną wypracowane w ciągu najbliższych 3 miesięcy - odpowiada prezes Montkiewicz.
Ten 3-miesięczny termin nie jest przypadkowy. W tym czasie zarząd PZU we współpracy z radą nadzorczą i akcjonariuszami chce bowiem opracować nową strategię ubezpieczeniowej grupy. W związku z tym na większość pytań prezes Montkiewicz odpowiada, że propozycje konkretnych rozwiązań będą znane po upływie tego okresu. - Jestem od kilku dni w spółce - przypomina. Przyznaje także, że nie zna jeszcze dokumentów związanych z PZU, np. umowy prywatyzacyjnej. - Będę chciał się zapoznać z wszystkimi dokumentami dotyczącymi spółki, o ile zgodzą się na to właściciele tych dokumentów - twierdzi. - Na razie rozmawiam z ludźmi - dodaje.