Według znowelizowanej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, dochody z inwestycji w fundusze, uzyskane po 28 lutego 2002 r., podlegają opodatkowaniu. Dotyczy to inwestycji rozpoczętych po 30 listopada ub.r.
Ustawa mówi, że opodatkowaniu podlegają środki "postawione do dyspozycji" uczestnika po 28 lutego. Nie ma jednak przepisów wykonawczych, które jasno określałyby, czy wystarczy, aby pieniądze zostały wypłacone z rachunku funduszu, czy muszą się one znaleźć na koncie inwestora. Interpretacji w tej sprawie nie wydało też Ministerstwo Finansów.
- Moim zdaniem, należy to rozumieć dosłownie: chodzi tu o środki, które po tym terminie wpłynęły na rachunek inwestora - powiedział Andrzej Dębiec z kancelarii Lovells Boesebeck Droste podczas konferencji Euroforum poświęconej asset management. Innego zdania jest Magdalena Jagiełło-Szostak, członek zarządu TFI PZU. - Według mnie, postawienie pieniędzy do dyspozycji uczestnika nie oznacza dosłownie, że muszą się one znaleźć na jego rachunku - twierdzi M. Jagiełło-Szostak. Z taką opinią zgadza się Anna Jagiełło, dyrektor marketingu i PR PKO/CS TFI. - Naszym zdaniem, wystarczy, aby pieniądze zostały wypłacone z rachunku funduszu - mówi A. Jagiełło.
Ponieważ nie ma pewności, jaką interpretację przyjmie MF, inwestorzy, którzy zainwestowali w fundusze po 30 listopada, a chcą uchronić swoje oszczędności przed fiskusem, powinni jak najszybciej umorzyć jednostki. A trzeba pamiętać, że od złożenia zlecenia w biurze maklerskim do momentu, gdy środki znajdą się na koncie uczestnika, może upłynąć kilka dni.
- W opinii naszych prawników, postawienie pieniędzy do dyspozycji uczestnika oznacza, że zostały one wypłacone z rachunku funduszu. Radzimy jednak naszym klientom, którzy chcą zdążyć przed 1 marca, aby umorzyli jednostki jak najszybciej, zwłaszcza że dzień czy dwa nie ma wielkiego znaczenia dla rentowności całej inwestycji - mówi Grzegorz Świetlik, prezes CA IB TFI. Zwraca on też uwagę na fakt, że termin realizacji zlecenia zależy od tego, w jaki sposób zostało ono złożone. Dlatego trudno dokładnie określić moment, do którego należy to zrobić, aby mieć pewność, że na czas dotrze ono do agenta transferowego. - Najlepiej, by agent rozliczył transakcję do 27 lutego, wtedy pozostaje jeszcze jeden dzień na dokonanie przelewu - mówi G. Świetlik.