Reklama

Bez Pekao trend nie przyspieszy

Od 25 stycznia przewagę na rynku mają niedźwiedzie. W ciągu ostatnich czterech tygodni wartość WIG20 spadła o 9% i jest to wystarczające obsunięcie, żeby podjąć decyzję o sprzedaży akcji. Ostatnie sesji przyniosły dwa sygnały wskazujące na kontynuację spadków, choć ich wiarygodność nie jest zbyt duża.

Publikacja: 23.02.2002 08:14

Czwartek dla niedźwiedzi

Większe zacięcie inwestorów do sprzedaży potwierdziła przede wszystkim czwartkowa sesja. Po początkowej przewadze byków, która pozwoliła indeksowi na osiągnięcie 1364 pkt., w drugiej część sesji przewagę mieli sprzedający, czego efektem był spadek WIG20 do 1338 pkt. Ponieważ kurs zamknięcia równy był najniższym notowaniom w ciągu dnia, na wykresie pojawiła się wysoka czarna świeca, największa od 28 stycznia. Po raz kolejny przed atakiem byków obroniła się wtorkowa luka bessy, znajdująca się w obszarze 1349-1354 pkt. Jeśli dodać do tego nieudany szturm na wstępną linię trendu spadkowego (wykres 1), to jasne staje się, że większą determinację prezentują sprzedający.

Poniżej linii trendu

Jednym z dwóch sygnałów, wskazujących na umocnienie tendencji spadkowej, jest przebicie głównej wzrostowej linii trendu, pociągniętej po dołkach z października i grudnia zeszłego roku. Co dzieje się z rynkiem, na którym przełamana zostaje linia trendu wzrostowego, w czasie gdy tendencja główna jest spadkowa? Spada do miejsca, z którego zwyżka wzięła początek. W tym konkretnym wypadku oznacza to, że WIG20 znajdzie się na poziomie 990 pkt.

Sygnałowi temu nie przypisywałbym zbyt dużej wiarygodności, ponieważ dynamika przełamania jest niewielka, nieduży był także towarzyszący mu wolumen. Na kolejnej sesji, na której doszło do niewielkiego ruchu powrotnego, aktywność inwestorów wzrosła. Czyli mieliśmy dokładnie odwrotną sekwencję wolumenu niż opisywana w literaturze. Dodatkowo niską wiarygodność tego sygnału potwierdza fakt, że analogiczna linia wykreślona na wykresie świecowym nie została jeszcze przecięta.

Reklama
Reklama

Tak jak rok temu?

Drugi sygnał, wskazujący na umocnienie przewagi sprzedających, to spadek wykresu poniżej szczytu z połowy listopada, który wyznaczał wsparcie na 1338 pkt. Przy czym również w tym wypadku dynamika przebicia nie jest wysoka, a wartość obrotów wręcz żenująco niska.

W czasie tej bessy podobna sytuacja, kiedy indeks WIG20 przełamywał wsparcie wyznaczane przez poprzedni szczyt w korekcyjnym trendzie wzrostowym, miała miejsce w styczniu zeszłego roku. Cała sprawa zakończyła się wtedy po myśli niedźwiedzi, bo indeks wrócił do trendu spadkowego, ale nim tak się stało, ukształtowała się jeszcze jedna fala wzrostowa. Przekładając to na obecną sytuację, przed spadkiem czekałby nas jeszcze ruch powrotny w kierunku szczytu, dla którego ograniczeniem jest 1400 punktów. 50 punktów niżej opór wyznacza połowa czwartkowej świecy, niewiele wyżej znajduje się także luka bessy. Patrząc na obecną sytuację na rynku osiągnięcie tej pierwszej wartości wydaje się mało realne.

Ultimate za spadkiem

Za kontynuacją trendu spadkowego przemawiają wskaźniki techniczne. Na uwagę zasługuje Ultimate, który wybił się w dół z konsolidacji, osiągając najniższą wartość od pół roku. Ponieważ sam indeks przełamał już linię trendu wzrostowego, zachowanie wskaźnika trudno interpretować jako sygnał wyprzedania rynku, wskazujący na rychłe odbicie. To raczej dowód na przewagę niedźwiedzi.

Pekao trzyma indeksJedynym walorem z czołówki indeksu WIG20, o którym można powiedzieć, że znajduje się w długo- i średnioterminowym trendzie wzrostowym, jest Pekao. Ostatnią falę wzrostową na rynku tych akcji opisuje formacja kanału, od której górnego ograniczenia notowania odbiły się pod koniec stycznia. Mimo ukształtowania formacji podwójnego szczytu, trend korekcyjny przebiega bardzo łagodnie i bliżej mu do tendencji bocznej niż spadkowej. Dolna linia opisywanego kanału wyznacza wsparcie na 94 zł i dopóki nie zostanie pokonana, niezwykle trudno będzie przyspieszyć spadek na całym rynku, bowiem udział Pekao w indeksie WIG20 sięga 20%. Niedźwiedziom nie pozostaje zatem nic innego, jak zepchnąć ten wykres poniżej wsparcia albo czekać cierpliwie do 15 marca, kiedy nastąpi korekta indeksu i udział Pekao w WIG20 zostanie ograniczony do 10%. Losy rynku leżą teraz w rękach, a raczej w wykresie, Pekao.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama