Reklama

Gdzie te obroty?

W minionym tygodniu obroty spadły do poziomu najniższego od początku października ubiegłego roku. Z jednej strony można się cieszyć, że przy zniżkującym rynku wskazuje to jedynie na korektę trendu wzrostowego i niechęć do sprzedaży akcji po obecnych cenach, jednak nie widać także popytu.

Publikacja: 26.02.2002 07:33

Średnia wartość obrotów w minionym tygodniu wyniosła zaledwie 44,4 mln euro (161,2 mln zł) i była niższa niż poprzednio aż o ponad 21%.

Jednocześnie obroty osiągnęły poziom najniższy od początku października 2001 r. (jeśli nie liczyć 2-sesyjnego tygodnia w końcu ubiegłego roku), a więc od momentu osiągnięcia dna dekoniunktury. To dobitnie świadczy o marazmie, jaki zapanował na naszym rynku.

Od czterech tygodni mamy do czynienia z powolnym obsuwaniem się indeksu największych spółek, w wyniku którego stracił on już prawie 9% swej wartości, licząc od rekordowego poziomu z końca stycznia br. Jak na korektę, trwa to już więc dość długo, jednak towarzyszący temu zjawisku spadek obrotów wciąż zdaje się wskazywać na korekcyjny charakter tego ruchu. Posiadacze akcji coraz mniej chętnie się ich pozbywają, popyt zaś nie ma ochoty zaatakować bardziej zdecydowanie. Wiele więc wskazuje na powtórzenie się scenariusza, gdy po dobrym styczniu rynek notuje dno około połowy marca.

Statystyka wyraźnie potwierdza ograniczanie aktywności przez dużych inwestorów. Udział transakcji o największej wartości w obrotach ogółem obniżył się w minionym tygodniu aż o 8% i był to już drugi spadek z rzędu. Wyraźnie uaktywnili się natomiast gracze średni i mali. Udział tych kategorii zleceń wzrósł odpowiednio prawie o 12% i 30%. Można więc przypuszczać, że głównymi dostarczycielami "tanich" akcji są obecnie drobni inwestorzy, łapacze dołków zaś rekrutują się spośród średniaków.

Marazm widać również patrząc na średnią liczbę transakcji, zawieranych na sesję. Zniżkuje ona dynamicznie od początku roku i sięga obecnie zaledwie połowy poziomu ze stycznia. Jednak interesujące jest to, że przy tak dużym spadku obrotów średnia liczba transakcji w minionym tygodniu zniżkowała jedynie o 1,5%. Tu znów widać było wzrost aktywności drobnych inwestorów. Udział transakcji o najniższej wartości wzrósł o ponad 8%, średnich i dużych zaś obniżył się odpowiednio o 5% i prawie 20%. Potwierdzają to dane dotyczące średniej wartości transakcji, która obniżyła się aż o 20%.

Reklama
Reklama

Wnioskom o niechęci zarówno do sprzedaży, jak i kupna akcji i o marazmie wynikającym ze spadających obrotów, zdaje się zdecydowanie przeczyć obniżający się wciąż spread, który osiągnął poziom najniższy od początku grudnia ubiegłego roku. Malejąca różnica między ofertami kupna i sprzedaży wskazuje na sporą (rosnącą) płynność rynku i zgodność popytu i podaży w kwestii cen, po których dokonuje się transakcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama