"Wiem, że banki otrzymały również jakieś inne oferty, nie znam jednak szczegółów" - powiedział we wtorek PAP prezes agencji, która w imieniu Skarbu Państwa prowadzi z bankami rozmowy o restrukturyzacji kredytu. Marek Kłuciński, rzecznik BPH PBK - lidera konsorcjum - nie skomentował informacji na ten temat. Nie odniósł się również do samego faktu ewentualnego prowadzenia rozmów z podmiotami, zainteresowanymi wykupem kredytu. Wtorkowy "Puls Biznesu", powołując się na źródła zbliżone do huty, napisał, że wierzytelność ta może trafić w ręce austriackiego banku Raiffeisen, który mógłby przejąć dług w imieniu austriackiego koncernu stalowego Voest Alpine, konkurującego z polskimi hutami. W opinii Krężla złożenie innych ofert dotyczących kredytu konsorcjalnego HK nie zagraża realizacji rządowego programu restrukturyzacji hutnictwa. "Nie traktuję tego jako zagrożenia. Banki podejmują rozważne decyzje" - powiedział. "Jeżeli na tym etapie znalazłby się wartościowy inwestor strategiczny, który chciałby wziąć udział w restrukturyzacji finansowej hutnictwa, to mogłoby to nadać całemu procesowi nowy impuls i perspektywę. Należy widzieć to w sensie pozytywnym" -dodał. Od blisko 1,5 roku huta ma kłopoty ze spłatą, zaciągniętego w 1998 roku, 400-milionowego wówczas kredytu. Z tego powodu banki konsorcjum od przeszło dwóch tygodni blokują jej konta, już po raz trzeci w ciągu ostatnich 9 miesięcy. ARP zaproponowała bankom umorzenie połowy kredytu i spłatę pozostałej części w obligacjach, które wyemitowane będą zgodnie z ustawą restrukturyzującą hutnictwo. Banki z kolei - według nieoficjalnych informacji - godzą się na 20 proc. redukcję, a pozostałą część wolałyby otrzymać w gotówce. Łączne zobowiązania Huty Katowice - największego polskiego producenta stali - wynoszą ok. 2,5 mld zł. W ubiegłym roku strata netto huty sięgnęła 644 mln zł, przy stracie na sprzedaży zbliżonej do 300 mln zł.(PAP)