Michelin uważa, że akcjonariusze działający w porozumieniu posiadają łącznie ponad 25% akcji i nie dopełnili obowiązku uzyskania zgody KPWiG na przekroczenie tego progu. "Sankcją w takim wypadku jest bezskuteczność wykonywania prawa głosu z akcji. W związku z tym, uchwały podjęte przez akcjonariuszy mniejszościowych w sprawie powołania Raimondo Egginka do rady nadzorczej Stomilu są nieważne" - czytamy w oświadczeniu Michelina, który swoje podejrzenia przekazał Komisji i poprosił o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie.
Tymczasem już jutro kontynuowane będzie NWZA Stomilu Olsztyn, na którym ma być głosowana uchwała o zobowiązaniu zarządu do wystąpienia o odszkodowanie na rzecz spółki od władz Stomilu i Michelina. Obrady, które rozpoczęły się 30 stycznia, zostały odłożone z powodu dostarczenia przez Michelina opinii KPMG i PricewaterhouseCoopers dotyczącej raportu z badania ad hoc przeprowadzonego na zlecenie akcjonariuszy mniejszościowych. Wszystko wskazuje na to, że inwestorzy finansowi przegłosują proponowaną uchwałę, bowiem Michelin zostanie wykluczony z głosowania we własnej sprawie. Według Witolda Jurcewicza z kancelarii White&Case, reprezentującej interesy francuskiego inwestora, uchwała o zobowiązaniu do wystąpienia o odszkodowanie jest źle sformułowana. - Moim zdaniem, nie można łączyć odpowiedzialności w ten sposób. Powinno się głosować osobno nad Michelinem i nad każdym z członków zarządu - powiedział mec. Jurcewicz. W takim przypadku, Michelin byłby wyłączony z głosowania w swojej sprawie, ale mógłby głosować w sprawie członków zarządu.
Zdaniem prawnika, obecnie praktycznie nie ma podstaw do występowania o odszkodowanie. - Przeprowadźmy najpierw rzetelny audyt, a dopiero później podejmijmy decyzje o odpowiedzialności - dodał. W. Jurcewicz zapewnił, że w przypadku uchwalenia przez akcjonariuszy mniejszościowych uchwały o wystąpieniu o odszkodowanie, zostanie ona zaskarżona przez Michelina.