Włodzimierz Nowaczyk, kontrolujący ok. 28% akcji Pozmeatu, były szef rady nadzorczej spółki, chce, aby KPWiG zbadała, czy BRE nie działa w porozumieniu z innymi akcjonariuszami. Jego zdaniem, bank razem z grupą podmiotów, wśród których wymienieni są m.in. Euro Agro Centrum (ma 4,9% akcji), Bankowy Fundusz Inwestycyjny (3,2%) oraz Janusz Paul (6%) i Michał Stachurski (5,5%) dysponuje pakietem ponad 50% głosów Pozmeatu, na co nie otrzymał zgody Komisji. W. Nowaczyk uważa, że BRE razem z kilkoma akcjonariuszami zgodnie głosował na ostatnim walnym i prowadzi wspólną politykę w zakresie zarządzania firmą. Reprezentowani przez W. Nowaczyka akcjonariusze uważają, że bank ten dąży do wyprowadzenia z Pozmeatu cennych aktywów w celu osiągnięcia zysków ze szkodą dla spółki. Akcjonariusze mniejszościowi podejrzewają, iż m.in. z tego powodu mają od 8 miesięcy blokowany dostęp do wykonywania nadzoru nad działalnością firmy. Choć w tym czasie złożyli 3 wnioski o zwołanie NWZA w celu wyboru rady nadzorczej w głosowaniu oddzielnymi grupami, zarząd Pozmeatu wyznaczył termin zgromadzenia dopiero na 19 kwietnia.

- Obawiamy się, że obrady najbliższego NWZA Pozmeatu mogą zostać zablokowane przez BRE lub zaprzyjaźnione z bankiem podmioty. Może do tego posłużyć odmienny zapis w porządku obrad w porównaniu z tym, czego domagają się akcjonariusze mniejszościowi. Wniosek był o "wybór rady w głosowaniu grupami", a zarząd podał "zmiany w składzie rady - głosowanie grupami". Jeżeli walne zostałoby zablokowane, to akcjonariusze kontrolujący ok. 46% kapitału nadal nie będzie miało wpływu na kontrolę spółki - powiedział W. Nowaczyk. Zarząd Pozmeatu tłumaczy różnicę w zapisie porządku obrad techniczną pomyłką, która nie powinna zakłócić przebiegu zgromadzenia. - Jeżeli dojdzie do wyboru rady, to sądzę, że akcjonariusze mniejszościowi mogą wprowadzić 3 członków. W 7-osobowej radzie nie zdobędą przewagi, ale będą mogli nadzorować prace zarządu i to, co się dzieje w spółce - powiedział W. Nowaczyk. Sądzi, że uda mu się zbudować co najmniej jedną grupę.

Akcjonariusze mniejszościowi zarzucają zarządowi Pozmeatu, że sprzedał za 40 mln zł spółkę zależną Milenium Center (właściciela cennych nieruchomości w Poznaniu) podmiotowi powiązanemu z BRE za zbyt niską cenę. Twierdzą, że spółka miała ofertę na Milenium Center ze strony innego podmiotu o wartości 68 mln zł.