Jednak zapewne tak się nie stanie - w I połowie lutego tego roku ceny żywności spadły. I to mocniej niż przed rokiem. W stosunku do II połowy stycznia były one niższe o 0,3%, a wobec I połowy stycznia - o 0,1%.
- Niespodzianka - skwitowała dane GUS Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Wprawdzie trudno oceniać sytuację tylko po danych za I połowę lutego, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki, można się spodziewać, iż w II połowie tego miesiąca żywność jeszcze stanieje lub jej ceny nie zmienią się. A to oznacza, że inflacja może pozostać na poziomie zbliżonym do tego z ostatnich miesięcy.
W styczniu br. inflacja wyniosła 3,5%, a w grudniu i listopadzie 2001 r. utrzymywała się na poziomie 3,6%.
Mateusz Szczurek, ekonomista ING BSK, wprawdzie nadal oczekuje wzrostu inflacji, ale twierdzi, że będzie on niewielki. - Inflacja wyniesie ok. 3,8% czy nawet mniej, jeśli ceny żywności w II połowie tego miesiąca będą nadal niskie - powiedział. - A to poprawia perspektywy inflacji nie tylko na pierwszy kwartał, ale właściwie na cały rok.
Także resort finansów zmienił swoje prognozy. Wcześniej spodziewał się na koniec lutego inflacji na poziomie 4%, a obecnie sądzi, iż wyniesie ona 3,5-3,6%.