Reklama

Deficyt większy, ale nadal niegroźny

Styczniowy deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 826 mln USD i był prawie dwukrotnie większy niż miesiąc temu. Pomimo tego wzrostu oraz dalszego spadku eksportu, ekonomiści są spokojni. Ich zdaniem bowiem, te dane nie są złe.

Publikacja: 01.03.2002 08:17

Najbardziej wyczekiwane były dane o handlu zagranicznym. Analitycy obawiali się znacznego spadku eksportu. I rzeczywiście - w styczniu po raz trzeci z rzędu był niższy niż miesiąc wcześniej. Wyniósł niespełna 2,35 mld USD wobec 2,54 mld USD w grudniu. Jednak ekonomiści są spokojni.

- Te dane nie pokazują ani dramatycznego załamania, ani też nie widać nawet po nich pogłębienia negatywnych tendencji - powiedział Mateusz Szczurek, ekonomista ING BSK.

Mało tego, część analityków uznała je za całkiem dobre.

- Wprawdzie notujemy spadek wobec grudnia, ale jest on mniejszy niż zwykle w tym miesiącu - powiedział Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Ten fakt dobrze wróży na przyszłość, ponieważ w Niemczech widać już objawy ożywienia, co polepsza perspektywy handlu zagranicznego.

W styczniu nieco zwiększył się import - wyniósł ponad 3,45 mld USD, czyli był wyższy o 25 mln USD niż w grudniu. Nadal jednak jest stosunkowo niski. - Eksport jest niski, bo sytuacja gospodarcza za granicą jest nie najlepsza, a import jest niski, bo w kraju stan gospodarki też nie jest dobry - powiedział Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej. - Ważne jest jednak to, że deficyt w styczniu był niższy niż przed rokiem i w rezultacie wskaźnik ten, liczony w stosunku rocznym, spadł do 3,9%, z 4% w grudniu. A deficytu na takim poziomie już dawno nie mieliśmy.

Reklama
Reklama

Deficyt byłby wyższy, i to nawet sporo, gdyby nie korekty NBP, który chciał uniknąć gwałtownych skoków tego wskaźnika. O ile w poprzednich dwóch miesiącach bank centralny zmniejszył wpływy z obrotów niesklasyfikowanych (czyli handlu przygranicznego oraz obrotu walutą w kantorach), przez co zanotowano wyższy deficyt obrotów bieżących, to teraz dokonał operacji odwrotnej. Zwiększył wpływy z obrotów niesklasyfikowanych, które bez tego byłyby ujemne. Jak wyjaśnił G. Wójtowicz, wynika to z faktu, iż po sprzedaży walut krajów euro w ostatnich dwóch miesiącach, ludzie i firmy zaczęły je teraz kupować.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama