Reklama

Prezes Fiata zawiódł inwestorów

Gdy w 1998 roku prezesem Fiata zostawał Paolo Fresco, obiecywał inwestorom, że podniesie wartość tego największego włoskiego przedsiębiorstwa przemysłowego. Wierzono mu, bo kierowania biznesem uczył się, będąc zastępcą samego Jacka Welcha, prezesa General Electric.

Publikacja: 01.03.2002 08:35

Zamiast obiecanego wzrostu, akcje Fiata odnotowały spadek o 29%, od kiedy Fresco zastąpił Cesare Romiti na stanowisku prezesa. Tylko w tym roku kurs akcji producenta fiatów i alfa romeo, a także ciężarówek Iveco i traktorów marki New Holland obniżył się o 19,5% i jest bliski poziomu najniższego od 9 lat.

Turyński koncern kontrolowany przez rodzinę Agnelli wytwarza prawie 5% włoskiej produkcji przemysłowej, ale wyniki finansowe spółki są coraz gorsze. Ten szósty na świecie producent samochodów i ciężarówek ubiegły rok zakończył stratą przekraczającą 800 mln euro. Była to pierwsza strata spółki od 1993 r.

Ostatni ostry spadek kursu akcji Fiata wywołał spekulacje prasowe, że rodzina Agnelli zdecyduje się na reorganizację kierownictwa spółki. Nestor rodu Giovanni Agnelli, który jest honorowym przewodniczącym rady nadzorczej, odmawia wypowiedzi na ten temat, ale wyraża "pełne zaufanie" i do Fresco, i do CEO firmy Paolo Cantarelli.

Jack Welch, wchodzący w skład rady Fiata i będący doradcą koncernu, w wywiadzie dla Bloomberg TV powiedział, że jest "przekonany" o możliwościach Fresco. - I Fresco, i Cantarella robią dokładnie to, co powinni robić - powiedział Welch. - Fiat ma umowę z General Motors i ta umowa będzie się z czasem zmieniała - dodał. Największy na świecie producent samochodów General Motors ma 20% akcji Fiata.

Rzecz w tym, że Fiat nie zarabia na produkcji samochodów od 1997 r. W grudniu ub.r. zapowiedział zamknięcie kilku fabryk i zwolnienie 6 tys. pracowników. W styczniu sprzedaż Fiata w Europie Zachodniej spadła o 9,9%, do 134 731 aut. Fiat traci też grunt na rodzimym rynku, gdzie jest największym producentem. Sprzedaż we Włoszech spadła o 9,5%, do 86 790 samochodów. Zarządowi zarzuca się między innymi, że dysponując dwiema doskonałymi markami - Alfa Romeo i Lancia - nie potrafił ich wystarczająco wypromować za granicą.

Reklama
Reklama

Innych analityków niepokoi z kolei poziom zadłużenia Fiata. Na koniec września ub. r. wyniosło ono 7,5 mld euro wobec 5,54 mld euro po II kwartale. Natomiast w kwietniu ub.r. Fiat zapowiadał redukcję długu do 3,5 mld euro do końca roku i do 1,5 mld euro do końca 2002 r. W grudniu zmienił docelowe zadłużenie na 6 mld euro na koniec ub.r. i 3 mld euro na koniec 2002 r.

Duży dług i słabe wyniki spowodowały obniżenie oceny kredytowej Fiata do Baa2, a więc zaledwie dwie noty powyżej statusu obligacji śmieciowych wg agencji Moody`s.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama